|
|

 |
Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 2/95] Zawirowania wokół pizzerii "Orlik" |
Od pewnego czasu na największym ustrzyckim osiedlu mieszkaniowym krążą różne opowieści na temat sprzedaży gruntu, na którym stoi pizzeria „Orlik”.
Docierały do mnie najróżnorodniejsze wersje tej historii, dlatego postanowiłem przedstawić czytelnikom suche fakty. Teren, o którym mowa stanowił kiedyś zaplecze budowy osiedla i jako taki, stał się własnością Lokatorsko-Własnościowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Drzewiarz”. Budynek zaplecza kilkakrotnie zmieniał właścicieli i w momencie powstawania spółdzielni „Drzewiarz” był już własnością Bronisława Plęsa. Przedmiotowa działka ma powierzchnię 8 arów a właściciel „Orlika” od dawna starał się ojej kupno. Budynek Pizzerii liczy sobie około 30 lat i wymaga ogromnych nakładów finansowych na kapitalny remont. Jednak warunkiem każdej inwestycji jest posiadanie własności gruntu. W czerwcu 2009 roku podczas Walnego Zgromadzenia członków spółdzielni sprawa sprzedaży działki dla Pizzerii „Orlik” znalazła się w porządku obrad. Bronisław Plęs w swoim wystąpieniu zaproponował za sprzedaż działki kwotę 150 tysięcy złotych i przedstawił własne plany związane z dalszym losem obiektu. W planach pana Plęsa jest modernizacja i rozbudowa istniejącego budynku poprzez dobudowanie piętra. Po przebudowie w budynku, poza pizzerią, znalazłyby swoje miejsce apteka i przychodnia lekarska. W drodze głosowaniu członkowie spółdzielni znaczną większością głosów podjęli uchwałę o sprzedaży działki Bronisławowi Plęsowi. Jedna z członkiń spółdzielni, zgodnie z prawem spółdzielczym, zaskarżyła omawianą uchwałę do sądu. W swojej skardze zarzuciła członkom spółdzielni nieodpowiedzialność i przekupstwo. Podniosła także problem rurociągu przebiegającego przez działkę oraz fakt, że członkowie rodziny pana Plęsa brali udział w głosowaniu. Osiedlowa plotka mówi wprawdzie, że rzeczywistym powodem skargi były osobiste animozje skarżącej w stosunku do pana Plęsa, ale plotkami nie zamierzam się zajmować. Z wyjaśnień, jakich udzielił mi prezes spółdzielni pan Jan Kniaziowski wynika, że fakt przebiegu przez teren działki rurociągu nie ma żadnego wpływu na sprzedaż. Jeżeli w przyszłości zajdzie konieczność jego przełożenia to obowiązek taki będzie ciążył na właścicielu. Prezes Kniaziowski potwierdził, że w głosowaniu brali udział członkowie rodziny pana Plęsa. Są oni pełnoprawnymi członkami spółdzielni i nikt nie może im tego zabronić. Rozpatrzenie skargi zostało wyznaczone przez są na dzień 30 grudnia 2009 roku. Do rozprawy nie doszło z powodu choroby skarżącego. Zgodnie z prawem spółdzielczym do czasu prawomocnego orzeczenia sądu realizacja uchwały została wstrzymana. O dalszych losach tej sprawy poinformuję czytelników.
Marek Prorok
|
|
 |
[Nr 2/95] Zawirowania wokół pizzerii "Orlik" |
| » [Nr 2/95] Zawirowania wokół
pizzerii |
| Tak Pan od pizzy został
aptekarzem śmiech na sali. A
tak ogólnie to dla czego
sópółdzielnia jest taka
głupia i nie wystawiła tego
na przetarg pewnie bł jakiś
przekręt bo co to jet 150
tyś złotych za taki budynek
jak można wziąść za niego
napewno wiele więcej. Chyba
spółdzienia ma za dużo
pieniędzy no z drugiej strony
to są ludzie w blokach to i
tak oni wszystko zapłacą. Te
ustrzyki to spadną niedługo
całkiem na psy bo same
kolesie żądzą a mówią że
komuna mineła i coś się
zmieniło nic się nie
zmieniło najwazniejsze to
mieć kolesi. |
| Dodano 25 Lutego 2010 przez ~leon |
|
| » [Nr 2/95] Zawirowania wokół
pizzerii |
Nie wiesz co piszesz :| Tu nie
chodzi o budynek (bo on nadaje
się tylko do rozbiórki) lecz
o działkę pod nim, która
jest warta (według
najwyższych wycen)
kilkadziesiąt tysięcy a nie
150!
Bronek chce zrobić coś
dla osiedla (apteka by się w
końcu przydała) a ludzie jak
to ludzie, zawistni. |
| Dodano 28 Lutego 2010 przez ~Zainteresowany |
|
| » [Nr 2/95] Zawirowania wokół
pizzerii |
Jak wynika z artykułu
Spółdzielnia sprzedając 8
arową działkę a nie budynek
kawiarni ORLIK uzyskałby 150
tysięcy, czyli z prostego
dzielenia kwoty przez
powierzchnię działki
wychodzi, że za jeden ar
uzyskano by cenę 18 tysięcy
750 złotych. tO sporo ponad
cenę rynkową działek w
centrum Ustrzyk Dolnych.
Średnio inteligentny
człowiek po przeczytaniu
artykułu rozumie, że gdyby w
sprawie sprzedaży tej
działki cokolwiek było
kombinowane to po pierwsze
nabywca nie zaproponowałby
takiej ceny po drugie po
zebraniu Walnego Zgromadzenia
członków które upoważniło
Spółdzielnię do sprzedaży
działka została by szybko
sprzedana.
Wspomniana w artykule
członkini spółdzielni
kierując się
odpowiedzialnością i
uczciwością a nie
nieodpowiedzialnością i
przekupstwem, które zarzuca
innym na łamach Naszych
Połonin powinna
wytłumaczyła członkom
spółdzielni, jakim to
sposobem bez jakiegokolwiek
zezwolenia i zgody wybudowała
sobie garaż obok bloku, w
którym mieszka. |
| Dodano 08 Marca 2010 przez ~członek spółdzielni |
|
| » [Nr 2/95] Zawirowania wokół
pizzerii |
No i Pani Filopow dopięła
swego, Bronek zamknął Orlik
na PCK.
Serdecznie Pani
dziękujemy. |
| Dodano 20 Marca 2010 przez ~wiadomo kto |
|
| » [Nr 2/95] Zawirowania wokół
pizzerii |
"powinna wytłumaczyła
członkom spółdzielni, jakim
to sposobem bez jakiegokolwiek
zezwolenia i zgody wybudowała
sobie garaż obok bloku, w
którym mieszka".
Z powyżej zacytowanej
sprawy Pani ta będzie miała
okazję wytłumaczyć się
członkom spółdzielni na
mającym się odbyć
najpóźniej w czerwcu
corocznym Walnym Zgromadzeniu
Członków Spółdzielni,
zapewne zainteresuje to
członków spółdzielni i
spowoduje sporo większą
frekwencję. |
| Dodano 29 Marca 2010 przez ~znający fakty |
|
| » [Nr 2/95] Zawirowania wokół
pizzerii |
| No tak właśnie To jest coś
złego jak pani sobie
wybudowała garaż i w nim
mieszka Chyba nie jak nie
miała gdzie się podziać. A
tak ogólnie to Bronkowi to
chyba wystarczy już
interesów mało się
nachapał. Ten orlik w rynku
też kupił bez żadnych
skrupułów po atrakcyjnej
cenie wiem że tak uczciwie
napewno to nie było. Inni w
tym mieście też chcą żyć
a jak tak dalej pójdzie to on
chyba sam sobie będzie
sprzedawał tą pizze bo ludzi
w ustrzykach ubywa a nie
przybywa. I wreszcie pasowało
by coś zrobić by tu ludzi
ściągnąć turystów a Tym
że jest deptak i nie ma gdzie
stanąć w mieście a jak już
jest to trzeba płacić byłem
w zakopanem tam jest zupełnie
inaczej można stanąć koło
krupówek bez żadnych mecyji.
Nie wiem ale kiepsko widze
ustrzyki w porównaniu z
innymi turystycznymi
miejscowościami. |
| Dodano 07 Kwietnia 2010 przez ~Leon |
|
|
|