Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona g籀wna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduy
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa
Baza noclegowa

Artyku造 » ~ Archiwum » [Nr 8/84] Niecierpliwo
O tym, 髒e Bieszczady przez p籀wiecze ich turystycznej eksploatacji zachoway status g籀r dzikich i niebezpiecznych wiadcz przedwakacyjne rodzinne debaty w wielu polskich domach. - Jecha, czy nie jecha, pozna wreszcie Bieszczady, czy te髒 przezornie trzyma si od nich z daleka? Kt籀髒 tam pospieszy z pomoc? Wakacje w Bieszczadach dla tych, kt籀rzy tu nigdy nie byli uwa髒ane s za przedsiwzicie o znacznym stopniu ryzyka, niemal髒e na pograniczu sport籀w ekstremalnych. O Bieszczadach najczciej wie si tyle, 髒e tutejsza cywilizacja ogniskuje si w Polaczyku i Solinie, a caa reszta tajemniczej krainy wyglda tak, jak j Gerhard ongi opisa, albo tak, jak w „Bazie ludzi umarych” na ekranie w tonacji czerni i bieli pokazano, a sam tytu filmu ju髒 wystarczajco odstrasza. Prasa uwypukla specyfik bezludnej krainy rzdzonej rytmem pierwotnej przyrody, krainy wielkich przestrzeni i niczym nie zmconej ciszy. Amator wakacyjnego wypadu w Bieszczady jest przewiadczony, 髒e cisz trzeba szczeg籀lnie szanowa, bo tylko w籀wczas usysze mo髒na budzcy groz delikatny szelest zdradziecko pezncej 髒mii. Strach ronie i pot髒nieje. Jecha w Bieszczady i si ba, czy te髒 nie ba si i nie jecha. Bo jak tu si nie ba, nie tyle nawet o siebie, co o najbli髒szych, o dzieci zwaszcza, bo wiadomo, 髒e jeli si nieszczcie przydarzy - sczezn przyjdzie wr籀d g籀r.
G籀rska cisza doczekaa si wielu znakomitych literackich opis籀w, wkomponowana w krajobraz falistego horyzontu, ziele las籀w i bkit w籀d, staa si hasem promujcym Bieszczady. Cisza – jeli j nutami udokumentowa – jest muzyczn ilustracj prawdziwych, gbokich, dalekich od zgiekliwego wiata Bieszczad籀w. Cisza jest obiektem kultu, zdarza si jednak, i髒 jak na wybawienie czeka si na moment, kiedy cisza pknie, kiedy z dalekiej, ledwo wyczuwalnej wibracji powietrza zmieni si w trudny do wytrzymania haas. Na pomoc z nieba, na migowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego czeka si w dowolnym punkcie Bieszczad籀w kilkanacie minut, nastawiajc ucho na p籀nocny zach籀d, w kierunku Sanoka. Dugo? Najczciej kr籀cej ni髒 w pltaninie ulic zakorkowanych wielkomiejskim ruchem. 驍籀ta latajca maszyna z lekarzem na pokadzie i ca skomplikowan medyczn elektronik godn szpitalnego oddziau ratunkowego wchodzi do akcji na r籀dlenej polanie, na wyspie na Zalewie, na boisku w rodku wsi, na ce opodal lasu i na czarnym asfalcie krtej, pozawijanej w serpentyny szosy. Czasem wydaje si, 髒e czeka si dugo, zbyt dugo i dlatego z nadziej zmieszan ze zniecierpliwieniem spoglda si w niebo, czekajc a髒 cisza zostanie zamana. - Obiektywny czas pokazuj wskaz籀wki zegarka; czsto wycig o 髒ycie atwiej wygra w Bieszczadach ni髒 w centrum milionowej aglomeracji – m籀wi ratownik GOPR, dla kt籀rego wsp籀praca z latajc karetk jest chlebem codziennym.
Woda wzmacnia d驕wik. Wielka bieszczadzka woda, Jezioro Soliskie, jest stref ciszy. Sycha jedynie opot biaych 髒agli przy zwrocie, czasem plusk wiose kajaka, czasem jednak czeka si na ryk silnika ratowniczej motor籀wki. Na wskim skrawku brzegu, gdzie stromy zalesiony stok styka si z wod, kto czeka na pomoc. W takim miejscu, czyli na wielu kilometrach skomplikowanej linii brzegowej jej nadejcie anonsowane jest niecodziennym na jeziorze haasem czynionym przez szybk 籀d驕 Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Najkr籀tsz tras przez jezioro docieramy tam, gdzie nie ma dr籀g, tam, gdzie pogotowie nie dojedzie i tam, gdzie teren nie pozwala na ldowanie migowca. Do minimum skracamy czas midzy wezwaniem pomocy a interwencj lekarza – ratownik WOPR wyjania tajniki swej nadwodnej su髒by.
Przed laty dla wakacyjnych przybysz籀w Ustrzyki Dolne i Lesko, dwa bieszczadzkie miasteczka z ich szpitalami, przychodniami lekarskimi, aptekami a przede wszystkim stacjami pogotowia ratunkowego traktowane byy jako jedyne zaplecze medyczne. Ale z g籀r do miasta wcale nie jest blisko. – Jecha w te g籀ry z maymi dziemi i co zrobi jak nagle si rozchoruj? Bra na wakacje babci, przecie髒 niedomaga od czasu do czasu? Dziadek chciaby kilka dni od 髒ycia w bloku odpocz, ale czy ryzykowa z jego zdrowiem, kto mu tam w razie pilnej potrzeby pomo髒e? Jeszcze niedawno retoryka przedwakacyjnych pyta bya oczywista, dzi lokalizacja staych, gboko w Bieszczadach rozsianych stacji pogotowia ratunkowego – w Cisnej, Lutowiskach, Polaczyku i letniej sezonowej w Ustrzykach G籀rnych jest dziaaniem zar籀wno na miar rzeczywistych potrzeb wyliczonych drog medycznej statystyki, jak i przedsiwziciem na rzecz poczucia bezpieczestwa ka髒dego z przybysz籀w. – Ludzie pac skadki na fundusz zdrowia, wic choby poczucie bezpieczestwa, w imi hasa wakacje bez stresu, si im z tego tytuu nale髒y – komentuje sens swojej pracy na prowincjonalnym posterunku dy髒urny ratownik z zaogi karetki, w ka髒dej chwili gotowej do natychmiastowego wyjazdu. Pojedzie i gono bdzie wya. Bieszczadzk cisz zak籀ci; kto na to wycie niecierpliwie czeka.

Jakub Demel

[Nr 8/84] Niecierpliwo



Imi
E-mail
Temat
Tre嗆
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po這niny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio