|
|

 |
Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 5/81] Ma pan Szczęście panie Kościuszko |
Zimowa środa dnia 25 marca 2009 roku, była dniem szczególnym dla całej społeczności szkolnej ustrzyckiego Zespołu Szkół Publicznych nr 2, noszącego imię Tadeusza Kościuszki. Jak co roku w rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej, obchodzono w „Dwójce” Święto Patrona. Miejscem uroczystości, była wypełniona po brzegi sala Ustrzyckiego Domu Kultury a zapełnili ją, poza uczniami i nauczycielami, rodzice, nauczyciele emeryci oraz zaproszeni goście.
Z ogromnym zainteresowaniem obejrzałem prezentacje przygotowane przez uczniów i nauczycieli. Główną jej część stanowiła inscenizacja „Powrotu Posła” Juliana Ursyna Niemcewicza. Bardzo zgrabnie opracowany skrót dramatu, interesująca scenografia, piękne stroje, nawiązujące do epoki oraz nade wszystko solidna gra młodych fanów Melpomeny. Zwłaszcza sposób zaprezentowania tekstów, tak dalekich od zainteresowań dzisiejszej młodzieży, wzbudził mój podziw. W każdym momencie tej interesującej imprezy widać było ciężką pracę włożoną w jej przygotowanie. Dodatkowym, praktycznym uzupełnieniem całości był program wręczany każdemu z widzów przed wejściem na salę, zawierający wszystkie podstawowe informacje o oglądanej imprezie. Dla porządku podam, że całością przygotowań kierowały panie Sylwina Elmerych –Winnicka i Małgorzata Sygut. Podczas multimedialnej prezentacji wydarzeń związanych z Insurekcją Kościuszkowską na krakowskim Rynku w tle słychać było piosenkę Piotra Rubika i słowa „nie miał pan szczęścia panie Kościuszko” nawiązujące do perypetii sercowych wielkiego generała. Ja jednak z pełnym przekonaniem twierdzę, że „Ma pan szczęście panie Kościuszko!”. Oto wchodzący w życie młodzi ludzie podtrzymują pamięć o panu i pańskiej działalności dla naszej wspólnej Ojczyzny Rzeczpospolitej Polskiej. Jest pan dla nich autentycznym wzorem i autorytetem. To dzięki nim i ich wychowawcom, imię pana nigdy nie ulegnie zapomnieniu. Na początku uroczystości burmistrz Sułuja w swoim krótkim, dowcipnym wystąpieniu pełnym, charakterystycznych dla niego, dosłodzeń i wychwaleń, wspomniał o autorytetach współczesnego ucznia. Uznał, że wśród osobistości nam współczesnych trudno znaleźć autorytet poza Papieżem Janem Pawłem II, gdyż wszyscy inni są obdzierani z godności przez IPN. I tu znowu „Ma pan szczęście panie Kościuszko”, że ustawodawca nie pozwolił Instytutowi Pamięci Narodowej na weryfikację polityków z XVIII wieku. Jestem przekonany, że dociekliwi ipeenowscy śledczy znaleźliby i w pańskim życiorysie czarne karty współpracy z jakąś nieodpowiednią służbą, rosyjską, pruską czy amerykańską. To pan przecież łamał ustanowione przez kościół święte prawo dominacji pana nad chłopem i obywatelsko nobilitował zwykłych chamów, jak ich wówczas powszechnie nazywano. To w okresie pańskiej działalności powstało hasło „Żywią i bronią”, pod którym całe pokolenia chłopów występowały i występują w obronie swoich żywotnych praw. Ale wystarczy tych dygresji. Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do przygotowania tej pysznej imprezy wyrażam tą drogą serdeczne słowa uznania i podziękowania za chwilę autentycznych wzruszeń i refleksji.
Marek Prorok
|
|
 |
[Nr 5/81] Ma pan Szczęście panie Kościuszko |
|
|