Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 5/81] Piszcie na berdyczów
Zapomniana przez ludzi i Boga, tak mówią o niej mieszkańcy. Niektórzy z nich mieszkają przy niej od 1951 roku i jak mówią od tylu lat nikt się nią nie interesuje. Nigdy nie zajęły się nią poważnie służby drogowe. Dlatego wygląda tak jak wygląda. Wyboista, ubita ziemia wymieszana z żużlem. W niektórych miejscach widać jeszcze resztki tłuczonej cegły. To pozostałość po ostatnim „remoncie”, którego tak naprawdę nikt już nie pamięta.


Wygląda na to, że miasto chciałoby o niej zapomnieć albo jeszcze gorzej o niej nie wiedzieć. Niestety tak się nie da, istnieje i rzuca się w oczy jak przysłowiowy strup na nosie. Co gorsze jest położona w takim miejscu, że przynajmniej przez cztery miesiące w roku jeździ po niej z pół województwa robiąc sobie skrót na wyciąg na Gromadzyniu. Naftowa, bo o niej mowa nie ma po prostu fartu. Nie mieszka przy niej nikt prominentny. Co prawda ma tam swój dom rodzinny v-ce przewodniczący Rady Miasta ale widocznie czuje się mało emocjonalnie związany z tą ulicą by w końcu zaczęło się tam coś dziać. Mieszkańcy piszą, monitują bez rezultatu. Co roku obiecuje im się jakiś bliżej nieokreślony termin remontu i na tym się kończy. A oni jesienią i wiosną brną po kostki w błocie licząc na to, że może następny rok okaże się dla nich bardziej łaskawy i „jakiś” remont tej ulicy w końcu ruszy. Jak na razie żyją jeszcze nadzieją. Jednak jak mówią wszystko ma swoje granice i w końcu ich spokój się skończy. Z podobnym problemem borykają się mieszkańcy Zabłocia. Tutaj praktycznie zjeżdżając z głównej drogi jest się narażonym na urwanie zawieszenia. Paradoksalnie, żeby było śmieszniej przy tej drodze /ulicy/ mieści się budynek administracyjny wraz z całym zapleczem Powiatowego Rejonu Dróg. Gdyby komuś przyszło do głowy zrobić tam kilka zdjęć, nagroda w konkursie „Press – Foto” gwarantowana. Nie o nagrodę jednak tu idzie lecz o życiowe problemy mieszkańców Zabłocia.


Władze Ustrzyk swojego czasu doszły do wniosku, że miasto zaczyna się już dusić w swoich starych granicach administracyjnych. Postanowiono więc je poszerzyć przyłączając do Ustrzyk Jasień, część Zabłocia i Strwiążek. Decyzja ze wszech miar słuszna, gdyż daje ona miastu nowe możliwości urbanistyczne. Niestety jak to zwykle bywa ciesząc się z korzyści zapomniano o obowiązkach jakie taka decyzja ze sobą niesie. I tak jak Jasień i Strwiążek na przyłączeniu skorzystały, stając się przysłowiowymi sypialniami miasta, tak o Zabłociu i ulicy Naftowej, która leży w najstarszej części miasta zapomniano całkowicie. Efekty tego są takie jak widać.

Andrzej Kotowicz

[Nr 5/81] Piszcie na berdyczów



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio