Pytanie nadal bez odpowiedzi.
Kiedy sąsiedzi z Ukrainy ponownie pojawią się w Ustrzykach Dolnych?
W marcu bieżącego roku zadałem tytułowe pytanie, opisując przebieg negocjacji między rządem Rzeczpospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy w sprawie zawarcia dwustronnej umowy o małym ruchu przygranicznym. W końcowej konkluzji zawarłem optymistyczne stwierdzenie, że nasi sąsiedzi mogą ponownie pojawić się u nas początkiem tegorocznego lata.
Życie zweryfikowało mój optymizm i dzisiaj można powiedzieć, z dużą dozą prawdopodobieństwa, że nastąpi to najwcześniej za kilka miesięcy. Owe nieprecyzyjne, choć nadal optymistyczne, kilka miesięcy zaczerpnąłem z informacji przekazanej dziennikarzom krajowym przez rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Piotra Paszkowskiego. Powodem przekazania informacji były zastrzeżenia, jakie w pierwszej dekadzie maja, zgłosiła do polsko – ukraińskiej umowy o małym ruchu przygranicznym, Komisja Europejska. Zastrzeżenie pierwsze dotyczy szerokości pasa po obu stronach granicy, na którym obowiązują zasady małego ruchu . przygranicznego W myśl prawa unijnego może on wynosić maksymalnie 30 kilometrów a wyjątkowych sytuacjach, jeżeli jednostka podziału administracyjnego swoim obszarem wychodzi poza podstawowy obszar, dopuszczalne jest roszenie pasa do 50 kilometrów.
W umowie polsko – ukraińskiej za jednostkę podziału administracyjnego przyjęto województwo i w związku z tym kilkakrotnie nastąpiło przekroczenie dopuszczalnej szerokości. Prawdopodobnie konieczna będzie zamiana województwa na powiat i dotrzymanie przepisowych pięćdziesięciu kilometrów. Zastrzeżenie drugie ma o wiele większy ciężar gatunkowy, bo dotyczy przewidzianego umową obowiązku posiadania, przez odwiedzających Polskę obywateli Ukrainy, medycznej polisy ubezpieczeniowej pokrywającej koszty ich ewentualnego leczenia w naszym kraju. Prawdę mówiąc wyskoczyliśmy tu trochę przed orkiestrę, bo prawo unijne nie przewiduje takiego obowiązku i zdaniem Komisji Europejskiej wprowadzenie takiego zapisu do polsko – ukraińskiej umowy jest sprzeczne z prawem. Eksperci Ministerstwa Spraw Zagranicznych wspólnie z kolegami z Ministerstwa Zdrowia mają dokonać wyliczeń jakie konsekwencje finansowe dla polskich placówek medycznych przyniesie brak stosownego systemu ubezpieczeń. Prawdopodobnie dojdzie do spotkania minister zdrowia Ewy Kopacz z ministrem zdrowia Ukrainy. Zastrzeżenie trzecie ma charakter czysto techniczny. W omawianej umowie użyto określenia „obywatele krajów strefy Schengen” a zdaniem Komisji Europejskiej należało użyć „obywatele krajów Unii Europejskiej”. Zastrzeżenia Komisji Europejskiej zostały bezzwłocznie przekazane stronie ukraińskiej, ale na dzień dzisiejszy nikt nie jest w stanie, nawet w przybliżeniu, określić terminu wejścia w życie polsko – ukraińskiej umowy o małym ruchu przygranicznym. Rzecznik MSZ określił to krótkim „trudno powiedzieć”. Tak więc pozostaje nam tylko cierpliwie czekać i mieć nadzieję, że owe kilka miesięcy nie przedłuży się o kolejne kilka miesięcy.
Marek Prorok
|