Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa
Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [15/127] Czerwony kur znowu zapiał
Co roku na początku sierpnia organizował w Dźwiniaczu plenerową imprezę „Święto chleba”. Inną niż wszystkie pozostałe organizowane w tym okresie w Bieszczadach. Swojską, o niepowtarzalnym klimacie i atmosferze. Można było posłuchać dobrej muzyki prezentowanej przez zespoły z ościennych krajów, dobrze zjeść i co najważniejsze spróbować świeżego, pachnącego dopiero co wyjętego z pieca chleba, ze swojskim smalcem i ogórkiem kiszonym czy też z masłem.

Impreza z roku na rok się rozrastała i oferowała nam coraz to nowe atrakcje. Przybywało nowych stoisk. Romek Glapiak bo o nim tu mowa miał głowę pełną pomysłów. Nie przerażało go to, że przy realizacji kolejnej imprezy trzeba było wydeptywać wiele ścieżek i pukać do wielu drzwi. Kto tego w życiu nie robił nigdy pewnie tego nie zrozumie. Trzeba być naprawdę prawdziwym pasjonatem i lubić to co się robi, żeby podejmować się zadań, które dla wielu z nas okazałyby się pewnie niewykonalne.



Piszę o tym w czasie przeszłym, gdyż tegoroczne „Święto chleba”, które odbyło się w sierpniu może okazać się ostatnim przynajmniej w najbliższym okresie.
Pożar, który ostatnio strawił część zabudowań gospodarstwa „U Flika” może okazać się skuteczną zaporą w organizacji przyszłorocznego święta.

Andrzej Kotowicz


» Udostępnij:


[15/127] Czerwony kur znowu zapiał



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio