:: [15/127] Czerwony kur znowu zapiał
Artyku³ dodany przez: Redakcja (2012-01-08 10:30:54)

Co roku na początku sierpnia organizował w Dźwiniaczu plenerową imprezę „Święto chleba”. Inną niż wszystkie pozostałe organizowane w tym okresie w Bieszczadach. Swojską, o niepowtarzalnym klimacie i atmosferze. Można było posłuchać dobrej muzyki prezentowanej przez zespoły z ościennych krajów, dobrze zjeść i co najważniejsze spróbować świeżego, pachnącego dopiero co wyjętego z pieca chleba, ze swojskim smalcem i ogórkiem kiszonym czy też z masłem.

Impreza z roku na rok się rozrastała i oferowała nam coraz to nowe atrakcje. Przybywało nowych stoisk. Romek Glapiak bo o nim tu mowa miał głowę pełną pomysłów. Nie przerażało go to, że przy realizacji kolejnej imprezy trzeba było wydeptywać wiele ścieżek i pukać do wielu drzwi. Kto tego w życiu nie robił nigdy pewnie tego nie zrozumie. Trzeba być naprawdę prawdziwym pasjonatem i lubić to co się robi, żeby podejmować się zadań, które dla wielu z nas okazałyby się pewnie niewykonalne.



Piszę o tym w czasie przeszłym, gdyż tegoroczne „Święto chleba”, które odbyło się w sierpniu może okazać się ostatnim przynajmniej w najbliższym okresie.
Pożar, który ostatnio strawił część zabudowań gospodarstwa „U Flika” może okazać się skuteczną zaporą w organizacji przyszłorocznego święta.

Andrzej Kotowicz


» Udostępnij:




adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=1512