Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 3/96] Drażliwy problem. Ceny ciepła z ustrzyckiej ciepłowni
Na ceny ciepła w Ustrzykach Dolnych narzekają wszyscy. Spółdzielnie mieszkaniowe, mieszkańcy a również podobno producent. Każdy ma swoje racje. Odbiorcy ciepła mówią ciągle o wykorzystywaniu własnej pozycji monopolistycznej przez Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (PEC) sp. z o. o. W opinii niektórych mieszkańców ceny ciepła z ustrzyckiej ciepłowni należą do najwyższych w kraju. W ostatnim czasie Rada Nadzorcza Lokatorsko –Własnościowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Drzewiarz”, zaniepokojona ciągłymi podwyżkami cen energii cieplnej, zwróciła się z pismem do kierownictwa PEC. List spółdzielców oraz odpowiedź prezesa spółki ciepłowniczej zamieściliśmy w poprzednich numerach „Naszych Połonin”. Doszło również do spotkania przedstawicieli spółdzielni z kierownictwem PEC. Postanowiłem, bez zbędnych emocji, dokładnie zbadać tę sprawę.

Odbiorcy ciepła są poirytowani ale…

Na początek postanowiłem zapoznać się opiniami odbiorców. Wybrałem wspomnianą na wstępie LWSM „Drzewiarz” oraz Wspólnoty Mieszkaniowe powstałe na bazie substancji mieszkaniowej Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej. Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Drzewiarz” Jan Kniaziowski jest zaniepokojony tempem wzrostu cen ciepła w minionym roku. Chciałby, aby w przyszłości Zarząd PEC-u z pewnym wyprzedzeniem zawiadamiał swoich odbiorców o zamierzonych podwyżkach i informował o ich przyczynach. Prezes Kniaziowski daleki jest od podważania zasadności podwyżek, chodzi mu jednak o to, że to on jest bezpośrednio narażony na pretensje mieszkańców a znając dokładnie powody podwyżek miałby rzeczowe argumenty, w tych zawsze trudnych rozmowach.
Podobnego zdania jest pan Artur Gawlik, właściciel firmy „Nieruchomości Gawlik Zarządzanie - Projektowanie – Doradztwo”. Na chwilę obecną firma pana Gawlika administruje czternastoma Wspólnotami Mieszkaniowymi, z czego dwanaście korzysta z ciepła produkowanego i dostarczanego przez PEC. „Chciałbym odnieść się tylko do samych faktów. Analizując liczby stwierdzam, że na przestrzeni ostatnich 24 miesięcy to jest od roku 2008 do dnia dzisiejszego cena jednostki ciepła GJ(giga dżula) wzrosła o prawie 48%. Trudno jest zrozumieć a tym bardziej pogodzić się z takim wzrostem cen, choć daleki jestem od podejrzewania PEC - u o złą wolą przy ich opracowywaniu” powiedział mi w rozmowie.
Kontynuując stwierdził: „Sami produkujemy ciepło w budynku przy ulicy Fabrycznej 24. Robimy to trochę na zasadzie gospodarki domowej. Nowoczesne kotły sterowane komputerem obsługują konserwatorzy zatrudniani przez wspólnotę a czynnik grzewczy, jaki stosujemy, jest cenowo porównywalny z miałem stosowanym przez PEC. Ponoszone koszty są na poziomie tych u Jasińskiego (prezesa PEC – przyp. red.).”
Podsumowując można więc stwierdzić, że głównym powodem niezadowolenia odbiorców jest rozmiar i częstotliwość podwyżek, brak jest natomiast merytorycznych argumentów w kierunku ich podważenia.

Wyjaśnienia prezesa Jasińskiego

„List Spółdzielni Mieszkaniowej „Drzewiarz” odebrałem z mieszanymi uczuciami i dużym zdziwieniem”, powiedział na wstępie naszej rozmowy prezes PEC – u Wiesław Jasiński.


W uzasadnieniu swojego zdziwienia stwierdził:„Kierowane przeze mnie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej działa na zasadzie spółki kapitałowej, w której udziały posiada również Spółdzielnia Mieszkaniowa „Drzewiarz”. Przedstawiciel Spółdzielni prezes Kniaziowski uczestniczy w walnych zgromadzeniach udziałowców, gdzie jest na bieżąco o wszystkim informowany. Niezależnie od tego jako reprezentant współwłaściciela, może w każdej chwili zasięgnąć informacji bezpośrednio w Zarządzie przedsiębiorstwa ”. Rzeczywiście w świetle tego wyjaśnienia ów wielokrotnie wspominany list jest trochę niezrozumiały. Produkcja i sprzedaż ciepła, to główna działalność firmy, corocznie przynosi ona jednak straty. Wielkość straty jest różna, waha się ona od pięćdziesięciu do stu tysięcy złotych w skali roku. Koszty ponoszone na tę działalność są przynajmniej raz w roku szczegółowo analizowane przez państwowy Urząd Regulacji Energetyki, którego Południowo – Wschodni Oddział Terenowy ma siedzibę w Krakowie. Strata ponoszona na działalności ciepłowniczej jest niwelowana dochodami z działalności pozostałej, głównie ze sprzedaży usług zewnętrznych. W ubiegłym roku PEC realizował między innymi budowę brodzika wraz z pełną technologią w nowo powstającym w Ustrzykach Dolnych kompleksie basenowym oraz budowę ujęcia wody w Moczarach. Tylko na tych dwóch zadaniach wartość sprzedaży przekroczyła 400 tysięcy złotych. Działalność ta ma jeszcze inne niebagatelne znaczenie, pozwala ona na utrzymanie przez cały rok zatrudnienia niezbędnego dla działalności ciepłowniczej. Dodać jeszcze należy, że bieżące remonty i własne inwestycje realizowane są również siłami przedsiębiorstwa. Dzięki opisanym działaniom spółka ciepłownicza wypracowuje zyski, wprawdzie niewielkie, ale jednak zyski. Decyzją udziałowców, a 98% udziałów posiada Gmina Ustrzyki Dolne, zyski są przeznaczane na inwestycje powiększające wartość spółki.

Mechanizm dokonywania podwyżek cen ciepła

Ani Zarząd PEC –u, ani żaden z udziałowców nie mogą samodzielnie i według własnego widzimisie ustalać cen sprzedawanego ciepła. Zgodnie z prawem energetycznym cena ciepła jest ustalana na podstawie taryfy zatwierdzonej przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki i opublikowanej w Dzienniku Urzędowym Województwa Podkarpackiego. Dopiero po czternastu dniach od momentu publikacji, taryfa wchodzi w życie. Wniosek o zatwierdzenie taryfy wymaga bardzo szczegółowego opracowania, które jest drobiazgowo analizowane przez URE. Procedura zatwierdzania taryfy jest niezwykle skomplikowana i trwa przeważnie około dwóch miesięcy. Każda zatwierdzona przez URE taryfa ma ściśle oznaczony czas obowiązywania i jest to zazwyczaj okres kilkunastu miesięcy. Przed upływem okresu obowiązywania taryfy dokonywanie w niej jakichkolwiek zmian jest w zasadzie niemożliwe. Dopuszczalna jest zmiana jedynie w przypadku bardzo znacznego wzrostu kosztów a przyczyna tego wzrostu musi być niezależna od producenta ciepła.

Powody ubiegłorocznych podwyżek cen ciepła

W przypadku ustrzyckiego PEC – u opisana powyżej sytuacja miała miejsce w ubiegłem roku, kiedy to przedsiębiorstwo było zmuszone do wnioskowania o zmianę taryfy. Stało się to w sytuacji, kiedy cena węgla wzrosła z 233 zł do 311 zł za tonę. Złożony w marcu wniosek o zmianę taryfy został przez URE uwzględniony tylko częściowo i wprowadzona od 1 maja zmiana zwiększyła ceną za jednego GJ o 5%. Przed początkiem sezonu grzewczego firma złożyła wniosek o zatwierdzenie nowej taryfy. Weszła ona w Zycie z dniem 1 listopada ubiegłego roku i była wyższa o 11%. Łącznie ubiegłoroczny wzrost ceny ciepła wyniósł niewiele ponad 16%, podczas gdy rzeczywisty i udokumentowany wzrost kosztów wyniósł 20%. W tym momencie trudno jest nie zadać pytania, jak wygląda wzrost taryfy ustrzyckiej ciepłowni na tle sąsiednich producentów energii cieplnej. Z uzyskanych informacji wynika, wzrost cen wyniósł: w Krośnie 17%, w Sanoku 20% a w Przemyślu 11%. Reasumując głównym powodem ubiegłorocznych podwyżek był wzrost cen węgla i cen energii elektrycznej a wzrost ustrzyckiej taryfy mieścił się granicach średniej południowo – wschodniej części Województwa Podkarpackiego.

Przyszłość ustrzyckiej ciepłowni

Sieć ciepłowniczą ustrzyckiego PEC –u można podzielić na dwie części. Pierwsza, to stara sieć tradycyjna ułożona w kanałach z łupin betonowych zaizolowane wełną. Natomiast sieć nowa, pre izolowana to rury w piance i plastiku ułożone w piasku. Awarie, jakie się do tej pory zdarzały miały miejsce, poza jednym przypadkiem, w starej sieci. Dlatego corocznie, w miarę możliwości dokonywane są przeglądy i remonty starej sieci. Ciepłociąg jest odkrywany i szczegółowo sprawdzany. Na chwilę obecną sieć ciepłownicza jest w 90% w stanie bardzo dobrym. W ubiegłym roku remontem zostało objęte 650 metrów sieci ciepłowniczej w tym 610 metrów na odcinku od komory przy stacji paliw „Orlenu” do skrzyżowania z ulicą Przemysłową. W sumie znaleziono 8 miejsc wymagających interwencji, co wymagało wymiany 8 metrów rury. Łączna wartość ubiegłorocznych remontów wyniosła około 400 tysięcy złotych.
Od początku działalności PEC – u ważnym jej elementem był rozwój sieci i pozyskiwanie nowych odbiorców i taką politykę należy nadal kontynuować. Kilka lat temu, po dojściu ciepłociągu do ulicy Dworcowej zakończyły się praktycznie możliwości pozyskiwania nowych odbiorców, jeżeli nie liczyć właścicieli domków jednorodzinnych, których notabene w ostatnim czasie szybko przybywa. W planach ustrzyckiej gminy jest przedłużenie ciepłociągu do budynku byłej przychodni lekarskiej ZOZ przy ulicy 29 – go Listopada. Jeżeli to przedsięwzięcie się powiedzie, ciepłowni przybędzie istotna ilość nowych odbiorców. Posiadane moce produkcyjne pozwalają na zaopatrzenie w ciepło wszystkich mieszkańców Ustrzyk Dolnych. Miejmy nadzieję, że założone plany zostaną w niedalekiej przyszłości zrealizowane. Najprościej rzecz ujmując cena energii cieplnej, to koszty podzielone przez ilość sprzedanych jednostek ciepła. Wzrost sprzedaży zapewne nie wpłynie na obniżenie taryfy, ale może przynajmniej zahamuje jej szybki wzrost.

Marek Prorok

[Nr 3/96] Drażliwy problem. Ceny ciepła z ustrzyckiej ciepłowni

» [Nr 3/96] Drażliwy problem. Ceny ciepła z ustrzyckiej ciep
71b5s-pozdrawiam chodzilismy do jednej klasy czsp 8 t -przemysl
Dodano 07 Grudnia 2018 przez ~ryszard r.



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio