Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 1/94] Żegnaj Mieciu!
W dniu 5 stycznia 2010 roku zmarł nagle podczas treningu na trasie biegowej w Ustianowej Mieczysław Grządziel.


Każdy mieszkaniec Ustrzyk Dolnych interesujący się sportem znał Mieczysława, który od 2000 roku zaczął poważnie i z dużym zaangażowaniem interesować się kolarstwem i biegami narciarskimi.
Było mi dane być jego przewodnikiem w tych sportach i poczytuję to sobie za zaszczyt.
Mieczysław Grządziel urodził się 24 lutego 1942 roku w Zagórzu. Po ukończeniu szkoły podstawowej wyjechał na Śląsk. W Dąbrowie Górniczej ukończył Zasadniczą Szkołę Górniczą i Technikum Górnicze, po czym wyjechał do Wodzisławia Śląskiego, gdzie podjął pracę w KWK „Jasmos” w Jastrzębiu. W 1964 roku zawarł związek małżeński z Ryszardą Szelką. W Wodzisławiu przyszły na świat ich dzieci: córka Beata i syn Dariusz. Mieczysław pracował pod ziemią na odpowiedzialnym stanowisku sztygara zmianowego. Wielokrotnie był odznaczany i wyróżniany przez Ministerstwo Górnictwa odznaczeniami resortowymi. W 1975 roku uległ w pracy poważnemu wypadkowi. Leczenie w Klinice Górniczej w Katowicach trwało prawie rok. Po zakończonej rehabilitacji otrzymał II grupę inwalidzką i w roku 1976 postanowił wraz z rodziną osiedlić się w Ustrzykach Dolnych. W 1976 roku rozpoczyna wraz z żoną pracę jako ajenci w placówkach handlowych dzisiejszej Spółdzielni „Halicz”. Było to możliwe dzięki przychylności jej ówczesnego prezesa Zdzisława Rudzińskiego. W latach późniejszych pomagał żonie w prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. W ostatnich dziesięciu latach Mieczysław Grządziel, który nigdy w młodości nie uprawiał wyczynowo sportu, rozpoczyna uprawianie kolarstwa i narciarstwa biegowego. Startuje w licznych wyścigach rowerowych w barwach ustrzyckiego BTC, zajmując wysokie lokaty, głównie w wyścigach górskich. Jako narciarz rozpoczyna starty od Bieszczadzkiego Biegu Lotników. Później startuje z powodzeniem na 50kilometrów w Biegu Piastów i Biegu Papieskim w Nowym Targu. W ostatnich dwóch latach wspólnie z synem Dariuszem i Zygmuntem Krasowskim startowali w zawodach cyklu „Euroloped” w Niemczech i Austrii. Największym narciarskim sukcesem Mieczysława było zdobycie w 2005 roku tytułu Mistrza Polski Górników w biegach narciarskich w Wiśle.
W 2006 roku ponowny sukces i zdobycie w silnej konkurencji wicemistrzostwa. W roku 2008 brał udział pielgrzymce rowerowej z Częstochowy do Wilna. Na kilka dni przed śmiercią, dnia 2 stycznia bieżącego roku, uczestniczył w Rzeszowie w spotkaniu przed zaplanowaną pielgrzymką rowerową Rzeszów - Medziugorie w dalekiej Bośni i Hercegowinie, gdzie znajduje się znane sanktuarium maryjne. Cieszył się, że w maju wraz kolegami z Zagórza Sanoka i Rzeszowa odwiedzi to miejsce. Mietek Grządziel był człowiekiem bardzo aktywnym, nigdy nie odmawiał pomocy w pracach przy trasie biegowej w Ustianowej, gdzie przepracował setki godzin. Pomagał w organizacji Biegu Lotników czy Górskich Mistrzostw Polski w kolarstwie. Był człowiekiem, który w każdym widział pozytywne strony - wyznawał zasadę zawartą w słowach księdza Twardowskiego „kochajmy ludzi, tak szybko odchodzą”. Mieczysław Grządziel tak szybko nas opuścił. Będziemy wspominać i pamiętać człowieka, który latem wielokrotnie przemierzał na rowerze bieszczadzkie pętle, zaś zimą śnieżne trasy biegowe w całej Polsce.

Stanisław Nahajowski

[Nr 1/94] Żegnaj Mieciu!



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio