Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 14/90] Trzy to o dwa za dużo czyli chaos w gospodarce komunalnej Leska
Jak zapewne wiadomo większości mieszkańcom Gminy Lesko. Rada Miejska pierwszej kadencji nowej rzeczywistości (lata 90- 94) podjęła uchwałę o likwidacji Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Lesku i powołania w jego miejsce spółki „Leskom” oraz ABK- Administracji Budynków Komunalnych.
Celem spółki „Leskom” było zaspokojenie zbiorowych potrzeb mieszkaniowych w zakresie gospodarki ściekami, śmieciami i wodą pitną. Spółka również z powodzeniem prowadziła działalność na terenie innych gmin bieszczadzkich i dobrze się miała przez 10 lat.
ABK miała funkcjonować do czasu sprzedaży większości mieszkań i utworzenia wspólnot mieszkaniowych- co jest najtańszym sposobem utrzymania budynków wielomieszkaniowych. Dlaczego na utworzenie wspólnot mieszkaniowych musieliśmy czekać aż 15 lat, należy spytać o to kolejnych burmistrzów i przewodniczących rad, dlaczego nie była realizowana uchwała z 193 roku. W szczególności to pytanie dotyczy Pani B. Jankiewicz odpowiedzialnej z urzędu za te sprawy.
Niesprzyjająca polityka moich następców oraz utrudnianie życia spółce „Leskom” doprowadziły do tego, że jej działalność przejął zakład budżetowy- Administracja Budynków Komunalnych i Wodociągów. ABKiW nie był do tego przygotowany i nie mógł właściwie nadzorować nałożonych na niego zadań. Polityka rządzących w stosunku do ABKiW pozostała taka sama jak wobec „Leskom”- czyli nic się nie zmieniło. Dalej pozostały niskie ceny opłat, brak pozyskiwania środków z zewnątrz, a w szczególności brak nowych rozwiązań co do śmieci, wody i ścieków. Do tego wszystkiego dodać należy bardzo negatywny stosunek Pani B. Jankiewicz jako kierownika referatu, a następnie Burmistrza MiG Lesko do kierownika ABKiW Z. Krawca. Zbigniew Krawiec widząc co się wokół niego dzieje, odszedł. Szkoda bo jest to człowiek, który znał obecny stan potrzeb komunalnych w Lesku najlepiej. ABKiW na koniec września posiada zadłużenie tylko za wywóz śmieci 500 tys. zł. Tutaj rodzi się pytanie- dlaczego Barbara Jankiewicz i były burmistrz Stanisław Tabisz ponownie i nagle tworzą nową spółkę, skoro byli tak negatywnie nastawieni do „Leskomu” jak również do zakładu budżetowego ABKiW. Nowa spółka już jest i w tej kwestii mieszkańcy Leska nie mają nic do powiedzenia. Spółka ma prezesa zapewne z dobrym wynagrodzeniem, będzie i wiceprezes znając gest Pani Burmistrz. Będzie rada nadzorcza w liczbie minimum 3-5 osób, również pobierających wynagrodzenie. Na dzień dobry Barbara Jankiewicz ma przekazać 800 tys. zł. z kieszeni podatników lub z kolejnego kredytu.
Kiedy w mojej kadencji tworzyliśmy spółkę „Leskom” na bazie Przedsiębiorstwa Komunalnego to „Leskom” co kwartał płacił miastu raty lizingowe, które stanowiły znacząca kwotę w budżecie miasta. Te pieniądze pozwoliły nam prowadzić duże inwestycje bez kredytu. Każda spółka powinna zarabiać na siebie. Myślałem, że jest to znana zasada dla Pani Burmistrz, bo przecież nic nie spada z nieba i na to wszystko mieszkańcy Leska będą musieli zapracować. Być może nowy prezes ma lepsze spojrzenie na gospodarkę komunalną, gdyż miał okazję patrzeć na Lesko z lotu szybowcem. Nagle i niespodziewanie Mieczysław Górak spadł nam z góry nad Bezmiechową, a konkretnie z Rzeszowa i został prezesem spółki komunalnej.
Dziwnym zbiegiem okoliczności nie było żadnego konkursu, a gdyby nawet był to i tak wygrał by go Górak, bo jak Barbara Jankiewicz czegoś zapragnie to tak musi być. Pani Burmistrz od pierwszych dni swojego urzędowania doskonale wiedziała, że spółka powstanie, a mimo to utworzyła Referat Gospodarki Komunalnej. By lepiej pilnować Krawca Barbara Jankiewicz zatrudniła dodatkowych ludzi, a kierownikiem tego referatu jest Maria Dzieduszko. Ile jest ludzi w tym referacie nie wiemy, ale się dowiemy.
Większość trzeźwo myślących mieszkańców Leska na wieść o nowym prezesie spółki komunalnej wstrzymała oddech i czekała , że w nowym Echu Bieszczadów w temacie przyszłości spółki przeczyta coś co powinno Zbigniewa Krawca zwalić z nóg. Tymczasem padliśmy nie z nóg, ale ze śmiechu bo ten wspaniały pilot napisał artykuł „Prawo jazdy w pigułce” podtytuł „Foteliki dla dzieci”. Dla mnie ciekawsze by były przepisy o ruchu lotniczym nad Leskiem.
Jestem po rozmowie z ludźmi, którzy pracowali i pracują w firmach komunalnych, mam również swoje doświadczenie oraz spostrzeżenia z USA. Wspólnie doszliśmy do wniosku iż przyszłość tej spółki w takim wydaniu i w takich okolicznościach widzimy czarno. Różnię się tym od swoich rozmówców, ze ja na ten temat mówię głośno oni zaś ściszonym głosem, rozglądając się za siebie. Czyżby wróciły stare czasy pod panowaniem Jaśnie Pani Burmistrz.
Jaki jest cel generalny utworzenia tej spółki? Ponieważ ABKiW został sprowadzony do parteru i Krawiec odszedł Pani Burmistrz wpadła we własne sidła. ABKiW grozi niewypłacalność za wywóz śmieci. Barbara Jankiewicz na telefon zwołuje Radę Miasta i tworzy spółkę, by przetrwać do nowych wyborów w przyszłym roku i ewentualnie je wygrać. Dając z budżetu kolejne wsparcie finansowe spółce Pani Burmistrz pozwoli jej częściowo spłacać zadłużenie i wegetować. Dług w spółce przez rok będzie taki sam, ale spółka będzie istnieć. Dług w budżecie miasta będzie stale rósł, ale tego przeciętny Kowalski nie będzie jeszcze odczuwał i nie musi o tym wiedzieć, gdyż aktualny stan realizacji budżetu przez Barbarę Jankiewicz jest skrzętnie ukrywany.
Pani Burmistrz wygra wybory, a po wyborach wzrosną o 100% podatki i opłaty komunalne. Jeśli Barbara Jankiewicz nie wygra tych wyborów to po niej choćby potop. Dla niej to już nie będzie miało żadnego znaczenia.
Jeśli radni nie zatrzymają dalszej radosnej twórczości leskiej pierwszej damy, to Lesko jest na dobrej drodze by w następnej kadencji ogłosiło bankructwo, a miastem rządził komisarz. Panowie radni zacznijcie myśleć realnie bo czas szybko mija i nigdy nie wraca. I nie zapominajmy, że to wam mieszkańcy Leska zawierzyli i w wasze ręce oddali swoja przyszłość.

Henryk Gocek

Autor tekstu pan Henryk Gocek w przeszłości piastował różne funkcje w tym między innymi burmistrza Leska i starosty Powiatu Bieszczadzkiego. Nie jest on członkiem zespołu redakcyjnego „Naszych Połonin” dlatego w swoim tekście nie prezentuje stanowiska redakcji ale własne poglądy i refleksje w tej sprawie. W kolejnym numerze będziemy starali się zaprezentować stanowisko samorządu leskiego na ten temat. Poprosimy o wypowiedź panią Barbarę Jankiewicz – burmistrza Leska.

Redakcja

[Nr 14/90] Trzy to o dwa za dużo czyli chaos w gospodarce komunalnej Leska



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio