|
|

 |
Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 16/76] Takiej hiperinflacji jeszcze nie było |
W dniach 17 i 18 grudnia bieżącego roku doszło na Ukrainie do ogromnych zawirowań finansowych. Cena dolara amerykańskiego zaczęła rosnąć w zastraszającym tempie osiągając w pewnym momencie poziom 10 hrywien za jednego dolara. Tak gwałtowny wzrost ceny waluty USA spowodował masową wyprzedaż dolarów przez mieszkańców Ukrainy, którzy w obawie przed niższym kursem amerykańskiego pieniądza ruszyli z nim do kantorów. W szczytowym momencie banki i kantory w Doniecku zaprzestały skupu waluty amerykańskiej. „ Nie możemy kupować dolarów. Nie możemy sobie pozwolić na kupowanie dolarów od wszystkich, którzy na tym chcą zarobić” - oświadczył przedstawiciel jednego z donieckich banków, cytowany przez portal internetowy ostro.org. Kursowi ukraińskiej waluty pomogła dopiero popołudniowa interwencja Narodowego Banku Ukrainy (NBU) i cena dolara spadła do poziomu 8,40 hrywny. W specyficzny sposób odczuli zawirowania na ukraińskim rynku walutowym klienci przejścia granicznego w Krościenku. W dniu 17 grudnia, w szczytowym momencie walutowych zamieszek, za jedną złotówkę można było otrzymać nawet 3,11 hrywny, natomiast następnego dnia, rankiem 18 grudnia złotówka zadołowała i warta była tylko 2,2 hrywny. Spadek kursu naszej waluty w kantorach ukraińskich wyniósł więc prawie 30%. Każdemu normalnemu człowiekowi ciśnie się na usta pytanie, jak to jest możliwe? Powodów zawirowań wokół ukraińskiej hrywny jest co najmniej kilka. Najbardziej popularna mówi o machlojkach wszechwładnej w tym kraju mafii, ale i ta o załamaniu gospodarki ukraińskiej jest również bardzo popularna. Obiektywna prawda jest w ukraińskich warunkach niemożliwa do wykrycia. Jedno jest pewne na Ukrainie narasta kryzys gospodarczy. Według opublikowanego w minioną środę sondażu, kryzys dotknął już ponad 70 procent obywateli. Jednocześnie trwa kryzys polityczny. Sytuacja z kursem walut stała się przyczyną kolejnych przepychanek pomiędzy prezydentem Wiktorem Juszczenką a Julią Tymoszenko. Premier Ukrainy Julia Tymoszenko oświadczyła, że w związku z gwałtownym spadkiem kursu hrywny prezes Narodowego Banku Ukrainy Wołodymyr Stelmach powinien podać się do dymisji, podobnie powinien uczynić prezydent Juszczenko, który powołuje prezesa NBU.
Ponad wszelką wątpliwość można stwierdzić, ze zarabianie na kryzysach stało się specjalnością ukraińskich elit politycznych. Pozostaje tylko pytanie kto na zawirowaniu walutowym zbił pieniądze, a kto zbije kapitał polityczny?
Marek Prorok
|
|
 |
[Nr 16/76] Takiej hiperinflacji jeszcze nie było |
|
|