Hotel Laworta za sprawą swojego właściciela Zbigniewa Lichwy gościł 85 dzieci z Gruzji. W poniedziałek 1 wrześnie odwiedziła je tutaj Pani prezydentowa Maria Kaczyńska. Nim doszło do tej wizyty budynek i jego okolice zabezpieczyli pracownicy BOR i Policja z Ustrzyk Dolnych. Musze przyznać, że kontrole były niezwykle ostre. Policjanci przeglądali dokładnie samochody wjeżdżających gości, torby dziennikarzy. Kontroli nie uniknął nawet Marszałek Województwa Podkarpackiego Zdzisław Cholewiński.
 |
Jeszcze przed wizyta Pani Prezydentowej obserwowałem starsze dzieci, a może bardziej chłopców z Gruzji i troszeczkę zbulwersowały mnie grube złote łańcuch na szyjach dwóch z nich i palone ukradkiem papierosy. No ale dzieci wszędzie są takie same. Zapytałem też ich opiekunki czy jest gdzieś podobny obóz dla dzieci z Osetii i to niestety wzbudziło czujność służb ponieważ Pan z BOR-u grzecznie odprowadził mnie poza ogrodzenie hotelu. Widać jednak nie wszystkie cierpiące dzieci są w oczach władzy równe, niektóre są równiejsze.
 |
Po takim wstępie myślałem, że na spotkanie z Panią Maria Kaczyńska nie zostanę już wpuszczony. Okazało się jednak, że mogłem wejść bez przeszkód , ba nawet zadać jej kilka pytań. Na pytanie czy gdyby był taki obóz dla dzieci z Osetii, Pani Kaczyńska odwiedziła by go, odpowiedziała , że tak wszak dzieci nie są winne temu co się tam stało. Tak więc okazało się, że im bardziej niższa władza tym większe klapki na oczach. Zresztą Pani Kaczyńska okazała się osobą niezwykle ciepłą i dowcipną. Na pytanie, który raz jest już w Ustrzykach odparła, że po raz trzeci. Pierwszy raz w Ustrzykach była bardzo dawno na takim wyjazdowym kursie języka hiszpańskiego, pani prezydentowa bowiem w przeciwieństwie do męża swobodniej posługuje się kilkoma językami. Po raz drugi była po tragicznej śmierci trojga córek przekraczającej nielegalnie granicę Polski, Czeczenki. Chciałem też zapytać Panią Prezydentową dlaczego jej mąż nie wykorzystuje częściej jej wizerunku w mediach, co pomogło by mu samemu w sondażach. Zdążyłem tylko powiedzieć – Pani Prezydentowo dlaczego mąż Pani nie wykorzystuje?, na co Pani Kaczyńska mi ze śmiechem przerwała odpowiadając – Proszę mi wierzyć, ze mąż mnie wykorzystuje. Czym wzbudziła salwy śmiechu.
Spotkanie zakończyło się wspólnymi zdjęciami z dziećmi i wspólny posiłkiem.
Wiesław Stebnicki
|