Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [Nr 4/64] Zapomniana ulica
Mamy wiosnę a ta pora roku ma to do siebie, że odkrywa przed naszymi oczami rzeczy, których widzieć byśmy normalnie nie chcieli. Takich miejsc w mieście z roku na rok ubywa, co nie świadczy o tym, żeby tymi które pozostały nie zająć się jak najszybciej.


Jest w Ustrzykach ulica Ogrodowa. A tak naprawdę to nie wiadomo, jest czy jej nie ma. Wjazd na nią praktycznie jest niedostępny. Z jednej i drugiej strony bowiem stoją tablice zakazu wjazdu. Wynikało by z tego, że jest to tzw. droga wewnątrzosiedlowa. Chyba jednak tak nie jest, gdyż nadano jej oficjalną nazwę, mieszkańcy maja ją wpisaną w dowodach osobistych, no i figuruje w planach miasta. Jeżeli tak jest to można by odnieść wrażenie, że właściciel całkowicie o niej zapomniał. Panujący tu wszechwładnie brud pozwala sądzić, że służby sprzątające miasto w ogóle tu nie zaglądają a jeżeli już to bardzo rzadko. Jeszcze gorzej wygląda stan techniczny tej ulicy. Zapadające się płyty chodnikowe pamiętające chyba okres budowy bloków przy tej ulicy. A sama jej nawierzchnia nierówna, dziurawa gdzie w każdej chwili można uszkodzić samochód nie zaprasza żeby na nią wjechać. Choć ruch tam jest niby dwukierunkowy to samochody stawiane są jak komu wygodnie. Po lewej, po prawej stronie, na łukach. Nie widać też nigdzie zakazu ograniczenia prędkości. Jedno jest pewne, przejeżdżające tam radiowozy policyjne niczego nie widzą. Z tabliczek umieszczonych pod znakami zakazu wjazdu wynika, że ulica jest przeznaczona dla ruchu tylko dla jej mieszkańców. Informacja absurdalna i mało skuteczna jeżeli chodzi o jej respektowanie, choć nie całkiem niewykonalna. Bo można by sobie wyobrazić sytuację, że z jednej i z drugiej strony ulicy stawiamy policjantów, którzy przez cały dzień nic innego nie robią tylko sprawdzają czy wjeżdżające samochody są przypisane tej ulicy, czy też nie. Śmieszne. Pewnie, że śmieszne. Przyzwyczailiśmy się jednak do absurdów i przestajemy zwracać na nie uwagę. Jedno jest pewne, ta ulica prosi się o zainteresowanie nią władz miasta, spółdzielni mieszkaniowej „Drzewiarz”, służb sprzątających i policji.

[Nr 4/64] Zapomniana ulica



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio