Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa
Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [11/123] Podróż sentymentalna z tragicznym skutkiem
Po drugiej wojnie światowej obrady wielkiej trójki w Jałcie pozbawiły Polskę jej wschodnich rubieży. Jednak już we wrześniu 1939 roku na tereny te wtargnęła Armia Czerwona. Także spora część Bieszczadów aż po San znalazła się pod sowiecką okupacją. Rosjanie wysiedlili z tych terenów wielu mieszkańców i to różnych narodowości w głąb Rosji. Przesiedleńcy z Bieszczad trafili głównie na wschodnie rubieże Ukrainy, także w okolice obecnej Mołdawii. Większość z nich skorzystała z odwilży w 1956 roku i wróciła do kraju. Sporo jednak przesiedleńców zasymilowało się z tubylcami i wybrało życie na tamtych ziemiach. Jednak nigdy nie pozbyło się sentymentu do rodzinnych stron. Dlatego też tak modne są podróże z Ukrainy do Polski, do swoich dawnych miejsc zamieszkania. Taka wycieczka z Odessy przyjechała w Bieszczady pod koniec sierpnia. Jeden z jej uczestników 75 letni mieszkaniec przedwojennego Skorodnego po wielu trudach dotarł do miejsca gdzie stał jego dom. Widać wzruszenie był tak wielkie, że skończyło się dla niego tragicznie. Zmarł kilka minut po ujrzeniu miejsca gdzie spędził pierwsze lata swego życia. Do domu wrócił nie autobusem a karawanem.

[11/123] Podróż sentymentalna z tragicznym skutkiem



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio