Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [14/107] Nahajowski szósty na Dzikim Cesarzu
Dziki Cesarz to szczyt górski w austriackim Tyrolu, w Alpach Kitzbühelskich (Kitzbüheler Alpen). Jego oryginalna nazwa brzmi Wilder Keiser a wokół niego rozciąga się prawdziwy raj dla narciarzy. Znajduje się tutaj ponad 200 wyciągów narciarskich oraz najsłynniejsza w świecie trasa narciarska w Kitzbühel. Region ten ma również swoje letnie atrakcje a są nimi, poza wspaniałymi widokami, rewelacyjne trasy rowerowe. Wytyczono tutaj ponad 200 kilometrów rowerowych szlaków prowadzących do najpiękniejszych zakątków regionu. Prowadzą one do cennych przyrodniczo terenów, doskonale wyposażonych turystycznie. Zajazdy, hotele, knajpki i miejsca piknikowe są tutaj dosłownie, co kawałek. W tej wspaniałej, odrobinę baśniowej, scenerii odbywa się corocznie wielka, ogólnoświatowa impreza kolarska amatorów oraz mastersów. Mistrzostwa odbywają się w tradycyjnym wyścigu szosowym oraz w jeździe na czas. Tegoroczna, dwudziesta pierwsza edycja wyścigu odbyła się w dniach 21-28 sierpnia. W wyścigu jazdy na czas, który zaplanowano na dzień 23 sierpnia bieżącego roku, wziął udział senior bieszczadzkiego kolarstwa Stanisław Nahajowski. W grupie „Siedemdziesięciolatków”, w której wystartował Nahajowski, znalazło się 18 zawodników.


Trasa „czasówki” liczyła 11,5 kilometra i prowadziła na szczyt Wilder Kaiser bardzo ostrym podjazdem. Start miał miejsce na wysokości 640 metrów a metę usutuowano na wysokości 1060 metrów nad poziomem morza. Pierwszy kilometr trasy to ostry podjazd i już na nim uformowała się sześcioosobowa czołówka, w której znalazł się Stanisław Nahajowski. Pod koniec podjazdu od grupy oderwał się zawodnik z numerem 307 Francuz Jacques Gestraud i prowadzenia nie oddał już do końca, wygrywając wyścig. Pięcioosobowa grupka zgodnie pedałowała do ostatniego kilometra, gdzie znajdował się sześćsetmetrowy podjazd o przewyższeniu 16%. Ostatecznie Stanisław Nahajowski zajął szóste miejsce, tuż innym Polakiem Jerzym Szemrajem z Piekar Śląskich. Mimo dobrej pogody, gorsze warunki biometeorologiczne sprawiły, że wszystkie wyniki były znacznie gorsze od ubiegłorocznych. Staszkowi Nahajowskiemu serdecznie gratulujemy wyniku i życzymy wielu udanych startów.

Marek Prorok

[14/107] Nahajowski szósty na Dzikim Cesarzu



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio