Nasze POŁONINY - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne Artykuły Forum dyskusyjne Galerie Ogłoszenia 
Baza noclegowa   Baza gastronomiczna   Dyżury aptek   Rozkład jazdy autobusów   Plan miasta
Strona główna

Archiwum
Pisane w Bieszczadach
Szukaj w serwisie:
Redakcja

Kontakt

    Gazeta / moduły
    Serwis internetowy

    Baza noclegowa

Artyku³y » ~ Archiwum » [12/105] Równia - Kto tu rządzi? Ciąg dalszy
„Równia – Kto tu rządzi?” pod takim tytułem w poprzednim numerze „Naszych Połonin” ukazał się mój artykuł opisujący problematykę związaną z drogami gminnymi na terenie tej wsi oraz z usytuowaniem składu drewna na terenach rekreacyjnych dawnego boiska sportowego. Opublikowany materiał zakończyłem słowami, że zwrócę się do przedstawicieli Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne oraz ustrzyckiego Urzędu Miejskiego z prośbą o odpowiedź na postawione w nim pytania. Zgodnie z zapowiedzią odbyłem spotkania w obu instytucjach, i co chciałbym na wstępie podkreślić, były one bardzo rzeczowe. W Lasach Państwowych rozmawiałem z panami Piotrem Gwoździem – zastępcą Nadleśniczego oraz Robertem Pisarskim – Sekretarzem Nadleśnictwa. Natomiast w Urzędzie Miejskim moimi rozmówcami byli burmistrz Henryk Sułuja i jego zastępca Jacek Przybyła.
Wszyscy moi rozmówcy podeszli do omawianej problematyki bardzo rzetelnie i z dużym zrozumieniem. Na początek chciałbym powrócić do elementu skargi mieszkańców, o którym ledwie napomknąłem w swoim artykule, dotyczącym stanu dróg gminnych na terenie Równi. Jeden z zarzutów mówił o tragicznym stanie dróg, ciągle niszczonych przez transport i zrywkę drewna oraz o zbyt małych środkach przeznaczanych na ich remonty. Z informacji uzyskanych w Nadleśnictwie jednoznacznie wynika, że usługi zrywkowe i transportowe świadczone są na rzecz Lasów Państwowych przez firmy zewnętrzne. W każdej umowie zawieranej z usługodawcą, jest wyraźnie i jednoznacznie określone, że po zakończeniu zleconych prac jest on zobowiązany do doprowadzenia miejsc dojazdowych do stanu zastanego przed rozpoczęciem świadczenia usługi. Niezależnie od tego warto dodać, że usługodawcy to najczęściej mieszkańcy terenów, na których usługa jest świadczona. Można więc śmiało powiedzieć, że pracują u siebie i tak też powinni traktować konieczność naprawy wykorzystywanych dróg. Jeżeli zaś chodzi o nakłady finansowe przeznaczane na remonty dróg na terenie Równi, to zastępca burmistrza Ustrzyk Dolnych pan Jacek Przybyła przedstawił mi szczegółowe zestawienie poczynionych wydatków, wraz z dokładną specyfikacją wykonanych prac. Wynika z niego, że w ostatnich dwóch latach wydano na ten cel ponad 110 tysięcy złotych a w roku bieżącym nakłady na drogi gminne w Równi znacznie przekroczyły 50 tysięcy złotych. Jeżeli zaś chodzi o decyzję, które drogi należy remontować w pierwszej kolejności, to jest ona zawsze podejmowana na podstawie opinii Rady Sołeckiej. Naturalnie można zapytać dużo to czy mało? Na pewno przydałoby się więcej, ale jak na finansowe możliwości ustrzyckiej gminy jest to kwota znacząca i na pewno bardzo uczciwa.
Drugim, ważniejszym problemem, który poruszyli w swoim liście autorzy skargi, była sprawa użytkowania, pod potrzeby składu drewna, terenów rekreacyjnych wsi Równia. Według moich rozmówców, sporny teren od wielu lat nie jest wykorzystywany pod założone cele. Boisko sportowe nie istnieje od dawna, przestała też istnieć w tej miejscowości drużyna piłkarska. O przeznaczeniu i sposobie wykorzystania terenów gminnych decyduje ostatecznie Rada Miejska, ale zgodnie z wytworzoną tradycją, zawsze w takiej sytuacji radni zasięgają opinii mieszkańców wsi, których reprezentuje Rada Sołecka. Opinia Rady Sołeckiej i sołtysa wsi Równia jest w tej materii jednoznaczna i została wyrażona na piśmie do burmistrza, o czym informowałem czytelników w moim poprzednim artykule. Bez wątpienia na części terenu rekreacyjnego znajduje się skład drewna. Jednak według opinii przedstawicieli Nadleśnictwa i Urzędu Miejskiego, zajmuje on niewielką część terenu i jest wykorzystywany sporadycznie. Sytuacja taka trwa od wielu lat i prawdę mówiąc obecni decydenci, obu wspomnianych instytucji, zastali ten stan obejmując swoje stanowiska. Żaden z nich nie dociekał, czy zastane rozwiązanie było prawnie usankcjonowane, czy też nie. Do tego wszystkiego obie instytucje współpracują ze sobą bardzo blisko i co najważniejsze oceniają swoją współpracę bardzo wysoko. W rozmowie ze mną pan Jacek Przybyła wielokrotnie podkreślał, że współpraca z Nadleśnictwem Ustrzyki Dolne jest w jego przekonaniu wręcz wzorcowa. Chwalił leśników mówiąc, że lokalny samorząd zawsze może na nich liczyć a pomoc, jaką gmina ma ze strony Nadleśnictwa jest zdecydowanie ponadstandardowa. Burmistrz Przybyła szczególnie mocno akcentował doskonałą codzienną współpracę z Sekretarzem Nadleśnictwa twierdząc, że bez zrozumienia i zaangażowania leśników wiele dróg gminnych znalazłoby się w opłakanym stanie. Stąd, zdaniem Jacka Przybyły, taka drobna nieformalność, jaka zdarzyła się na Równi, jest tak naprawdę bez większego znaczenia. Muszę przytoczyć jeszcze jedną wypowiedź w tej sprawie. W związku z moją publikacją pojawił się w redakcji pan Stanisław Nahajowski – prezes Podkarpackiego Okręgowego Związku Narciarskiego. Prezes Nahajowski stwierdził jednoznacznie, że powstanie tras biegowych, które w najbliższym czasie otrzymają prawdopodobnie homologację FIS, było możliwe tylko dzięki zrozumieniu i ogromnej pomocy ze strony Lasów Państwowych reprezentowanych przez Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne. To na tych trasach corocznie odbywa się „Bieszczadzki Bieg Lotników” – impreza mająca wielkie znaczenie dla promocji miasta i regionu. Dlatego – stwierdził Nahajowski- źle się dzieje, że ktoś próbuje dezawuować świetną współpracę samorządowców i leśników. W moich rozmowach z przedstawicielami ustrzyckiego samorządu i Nadleśnictwa przewijała się informacja, że część osób, które pierwotnie podpisały skargę do burmistrza, chciało swój podpis wycofać. Nie sprawdzałem tego, podobnie jak informacji, że tak naprawdę cala skarga i zamieszanie wokół niej jest tylko zewnętrznym odzwierciedleniem wewnętrznych animozji pomiędzy mieszkańcami Równi oraz rozgrywek ambicjonalnych przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Nie widzę ani możliwości, ani potrzeby dokonywania ostatecznych rozstrzygnięć sporu na Równi. Na pewno dokonają tego mieszkańcy głosując w jesiennych wyborach samorządowych i ta ocena będzie najlepszym odzwierciedleniem rzeczywistości. Jeżeli jednak, ktoś z osób zainteresowanych chciałby zabrać glos w tej sprawie, chętnie udostępnimy łamy „Naszych Połonin”, publikując poszczególne wypowiedzi.

Marek Prorok

[12/105] Równia - Kto tu rządzi? Ciąg dalszy



Imiê
E-mail
Temat
Tre¶æ
Przepisz kod:

 

© 2003-2012 Nasze Po³oniny - Bieszczadzkie Czasopismo Regionalne

Wykonanie i administracja strony: JWK WebStudio