Miasto straciło te dwie instytucje w 1972 roku w chwili utworzenia dużego powiatu bieszczadzkiego z siedzibą w Lesku. Stało się to za czasów kwitnącej Polski Gierka , gdy kraj rósł w siłę , a ludziom żyło się coraz dostatniej. Od tamtej pory sąd i prokuratura do Ustrzyk już nie wróciły.
Pierwsze próby pojawiły się w połowie lat dziewięćdziesiątych. Poseł PSL Władysław Wrona na apel burmistrz Piotra Korczaka wystąpił z pytaniem do Ministra Sprawiedliwości w rządzie SLD-PSL o możliwości powrotu do Ustrzyk sądu i prokuratury. Odpowiedź jaką otrzymał poseł była jednak wymijającą. Władza nie odmawiała kategorycznie jednak tłumaczyła się tradycyjnie oszczędnościami, które z natury rzeczy zawsze dotyczą wszystkich poza samą władzą. Ponownie wrócono do tej sprawy w 1999 roku gdy Ustrzyki Dolne były już stolicą dużego powiatu bieszczadzkiego. W kraju rządził AWS , a w Ministerstwie Sprawiedliwości Hanna Suchocka. Inicjatorem starań byli burmistrz Korczak i Adam Pęzioł. Niestety znów nic z tego nie wyszło, a wytłumaczenie było łatwe do przywidzenia- oszczędności.
Jednak w 2002 roku zabłysła iskierka nadziei. Na otarcie łez powstał w Ustrzykach Sąd Grodzki, czyli zamiejscowa filia Sądu Rejonowego w Lesku wydział cywilny i ksiąg wieczystych. Starosta Ewa Sudoł wielokrotnie zapewniała, że utworzenie Sądu Rejonowego i Prokuratury jest jedynie kwestią czasu i to najbliższego. Bywało nawet tak, że od finału – zdaniem starosty Sudoł- dzieliły nas dni. Niestety pierwszy przeznaczony na ten cel budynek kupiony przez starostwo od PAN-u miał zbyt małe wysokości pomieszczeń jak na takie instytucje. Miasto uparło się i kosztem prawie 250 tysięcy złotych przygotowało kolejny budynek, dawny biurowiec PBK przy ulicy Fabrycznej. To miał być argument nie do obalenia.
Poseł PiS , a zarazem czołowa postać tej partii Marek Kuchcinski otwierając biuro PiS w Ustrzykach powiedział „Połoninom”- Wiem o tym, że miejscowe władze usilnie się starają o to by był tu Sąd Rejonowy i Prokuratura. Rozmawiałem także o tym w trakcie tej wizyty. Przeszkodą jest jednak to, że każdy z resortów musi poczynić cięcia w wydatkach administracyjnych w wysokości 10%. Atutem Ustrzyk jest natomiast to iż leżą blisko granicy i jest na tym terenie duże przejście graniczne, ponadto są powiatem i ja osobiście nie chciał bym, by na terenie województwa Podkarpackiego, którykolwiek powiat odbiegał w jakiś sposób od reszty. To, że w pobliskim Lesku jest Sąd Rejonowy i Prokuratura nie ma nic do znaczenia.” Co z tych zapewnień wyszło? Ano nic. Inny prominentny polityk tej formacji wiceminister Adrzej Kryże zanegował potrzebę utworzenia sądu w Ustrzykach.
Licho wie jakie były przyczyny takiej decyzji. Może porażka PiS-u w wyborach samorządowych w powiecie bieszczadzkim, zresztą jak wiedzą wtajemniczeni na własne życzenie z powodów czysto ideologicznych. W lokalnych sprawach polityka powinna być usunięta na bok i wierzę , że to co pisałem wyżej nie miało miejsca. Ot po prostu Marek Kuchciński ma na głowie istotniejsze sprawy, jak choćby lustracja, aborcja i na sprawy regionu , który w sejmie reprezentuje nie ma już czasu. Szkoda , że posłem PiS z tego terenu nie jest sympatyczny i zapobiegliwy poseł Gosiewski. Ten buduje gdzieś gdzie p... jak w kieleckiem dworzec PKP, który mało komu służy. Mało tego w tymże kieleckim chce wybudować lotnisko za setki milionów, jak na razie nie wpadł jeszcze tylko na pomysł budowy portu pełnomorskiego pod Iłżą , też w kieleckiem . Oszczędności – śmiech, poseł Gosiewski ma je gdzieś wszak „teraz my pany i zbudujemy se co tylko zechcemy”.
Prawdę mówiąc wcale go za to nie ganię, pomijając bowiem wszystko jest świetnym lobbystą.
Za Ustrzykami wstawił się jedynie poseł Marian Daszyk z Sanoka. Ale z posłem Daszykiem jest zawsze tak , że jeśli ktoś jest za , to on zawsze będzie przeciw i jego interpelacja na niewiele się zda. Obym się mylił.
Jak na razie mieszkańcu Ustrzyk będą się tłumaczyć ze swoich grzechów w Lesku, a udowadniać , że zgrzeszyli będzie leska prokuratura. Bilet w obie strony kosztuje dychę i sąd zwraca ją świadkom i wygranym. Przegrani będą mieli bliżej do więzień w sanoku, czy Załężu.