 |
 |
Na zewnątrz niby nic się nie dzieje , jednak wewnątrz budynku słychać pracujących ludzi. Mowa tutaj o budynku starostwa odkupionym od PAN przy ulicy Bełzkiej. Krzysztof Gąsior starosta bieszczadzki mówi, że początkowy termin przeprowadzki ulegnie niewielkiemu opóźnieniu. Wszystko wynika z oszczędności. Prace remontowe w budynku prowadzone są przez pracowników pozyskanych za pośrednictwem Powiatowego Biura Pracy. To zmniejsza znacznie koszty bo pobory tych ludzi są w dużym stopniu dofinansowywane przez Biuro Pracy. Pieniędzy na remont nie ma zbyt wiele i każdą wydaną złotówkę trzeba oglądać wielokrotnie. Dlatego też – jak powiedział starosta- w tym roku nie da się wymienić stolarki okiennej. Na dalszy termin oddala się też remont pomieszczeń byłe kuchni i stołówki. Starosta potwierdza też , że starsze małżeństwo zajmujące mieszkanie obok stołówki nie zostanie usunięte. Cel jest następujący. Przygotować pomieszczenia do przeprowadzki we wrześniu. Z budynku nadleśnictwa wyprowadzi się starostwo oraz Powiatowe Biuro Pracy. Jedynie wydział geodezji zostanie w obiekcie PSP przy ulicy Pionierskiej. Powodem przeprowadzki są oczywiście oszczędności w czynszu. Jak bowiem zapowiada szefostwo nadleśnictwa, a szczególnie nowa główna księgowa, czynsz musiał by ulec znacznemu zwiększeniu.
|