:: [Nr 4/97] Kiedy szkoła
Artyku³ dodany przez: Redakcja (2010-03-30 18:02:31)

Zimowe Igrzyska Olimpijskie już po za nami. Zakończyły się dla nas dorobkiem medalowym, na który żaden trzeźwo myślący Polak nie liczył. Dwa medale Małysza, brązowy medal naszych panczenistek no i trzy medale Justyny Kowalczyk, naszej „Justysi” jak ją się teraz nazywa, to miód na serce każdego kibica. Mieliśmy lata „małyszomani”, teraz po sukcesach Justyny Kowalczyk w Pucharze Świata i ostatnich Zimowych Igrzyskach kto żyw zakłada narty biegowe i próbuje uprawiać tę dyscyplinę. Z różnym skutkiem ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Liczą się chęci i co najważniejsze, żeby nie był to słomiany zapał. Wyniki to drugorzędna sprawa. Pewnie nie pisałbym o tym wszystkim, gdyby nie to, że czy chcemy czy też nie Ustrzyki Dolne być może bezwiednie zostały wplątane w te olimpijskie zmagania. Pierwszy raz za sprawą jednego z serwisantów Justyny Kowalczyk – Rafała Węgrzyna do chwili obecnej zawodnika MKS „Halicz” Ustrzyki Dolne, wielokrotnego medalisty mistrzostw Polski w biegach narciarskich w różnych kategoriach wiekowych, no i za sprawą samej Justyny Kowalczyk, która swoje pierwsze duże zawody zaliczyła właśnie tutaj w Bieszczadach w Ustrzykach zdobywając przy tym swój pierwszy tytuł mistrzyni Polski młodziczek. Było to czternaście lat temu, a od wyników tamtych zawodów Kowalczykówna uzależniła dalsze uprawianie tej dyscypliny sportu. Zdobyła w swojej konkurencji wszystko co było możliwe do zdobycia. Zaczynając dość późno bo dopiero w wieku 14 lat udowodniła, że ciężkim treningiem, dużym samozaparciem i tą swoją „góralską” zaciętością w walce można osiągnąć wyżyny.
Od dłuższego już czasu słyszę o toczącej się w Ustrzykach dyskusji dotyczącej powołania w mieście szkoły mistrzostwa sportowego o profilu narciarskim. Wydawać by się mogło, że takiemu pomysłowi i takiej możliwości można tylko przyklasnąć. Przyjąć założenia i pomysł realizować. Że wszystkie siły polityczno-społeczne w mieście postawią sobie za punkt honoru by taką szkołę do życia powołać W końcu administracja obydwu szczebli wysupła ze swoich kas w sumie niewielkie w stosunku do ich budżetów pieniądze i tą dyskusję utnie. Zamiast tego trwa spychomania i przerzucanie się argumentami to jednej, to drugiej strony. Starostwo mogłoby taką szkołę założyć ale prowadzenie chciałoby przekazać miastu, które w cale się do tego nie pali.
Urzędnicza dyskusja trwa w najlepsze. Radni miejscy i powiatowi również nie wykazują w tym temacie większej aktywności. Przynajmniej nic o takiej nie wiemy. W chaosie sprzecznych ze sobą informacji i gąszczu urzędniczych decyzji a może raczej ich braku czeka bieszczadzka młodzież i dzieci, które już uprawiają narciarstwo. Efektem ich pracy są ostatnie wyniki w Wojewódzkiej Gimnazjadzie w Biegach Narciarskich, w Wojewódzkich Igrzyskach Młodzieży Szkolnej w Biegach Narciarskich, Międzywojewódzkich Mistrzostwach Młodzików w Biegach Narciarskich czy też w bardzo kameralnym biegu narciarskim „W krainie trzech kultur”. Gdy do tego dodamy masowy udział dzieci i młodzieży w zawodach poprzedzających główny „Bieg Lotników” to możemy już mówić o masowości tej dyscypliny. Jest więc potencjał ludzi w postaci przyszłych uczniów tej szkoły, kadry pedagogicznej i trenerskiej. Nie będzie najprawdopodobniej problemów z lokalizacją szkoły. Problem jest jak to zawsze bywa z jej finansowaniem. Problem moim zdaniem śmieszny jeżeli kwota o której się mówi jest prawdziwa. Ustrzyki są niekwestionowaną zimową stolicą Bieszczadów. Posiadają już bardzo dobrą infrastrukturę do uprawiania masowych sportów zimowych przez co rośnie prestiż miasta, o którym mówiło się nawet Vancouver przy okazji odbywających się tam Igrzysk. Rośnie prestiż powiatu, którego Ustrzyki są „stolicą”. Mając takie argumenty w ręce warto się nad problemem głęboko pochylić w imię dobrze pojętego interesu społecznego. Przede wszystkim dla dobra dzieci, które już tę dyscyplinę uprawiają a chciałyby to robić w cywilizowanych warunkach czyli w szkole mistrzostwa sportowego.


Andrzej Kotowicz


adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=887