:: [Nr 2/95] Chciałbym poruszyć pewną kwestię...
Artyku³ dodany przez: Redakcja (2010-02-25 09:09:08)

Chciałbym poruszyć pewną kwestię, która dość często i namiętnie występuje w naszym mieście - plotkarstwo i obgadywanie. Stado wścibskich i żądnych taniej sensacji półgłówków i imbecyli namiętnie myje d… ludziom którzy są znani.
Ja nie uważam się za osobę znaną ale z racji wykonywanych zajęć (holowanie) jestem znany. Do tej pory zwisało mi, czy ktoś plotkuje na mój temat czy też nie. Jak mawiają ludzie “jeżeli o tobie mówią tzn. że żyjesz” Ale powoli zaczyna się to robić denerwujące jak jedna z drugą, jak też jeden z drugim (niektórzy faceci są takimi plotkarzami, że głowa mała) wpieprzają się w moje prywatne życie i mojej rodziny lub “liczą” moje pieniądze (których wcale nie mam dużo, bo jadę na kredytach).
Czep się roboty, weź pożyczkę w banku a jest ich w Ustrzykach multum i będzie jeszcze więcej, otwórz sobie pomoc drogową a lawina kasy cię zasypie. Ropa do diesla w Polsce tania jak barszcz, bo na Ukrainie kupują tylko bogaci którzy nie odliczają VAT-u. Podatki też prawie znikome, ZUS bardzo marny... nic tylko trzepać kasę. Potem będziesz szedł ulicą i ktoś będzie miał do Ciebie pretensję, bo jechał nawalony jak autobus, ale prosto (!!!), a Ci źli policjanci zabrali mu “prawko” i jeszcze ten skur...syn zaholował mu samochód.
Byli już i tacy co to jednemu z właścicieli wyciągów liczyli, ile kosztuje bilet na wyciąg, ile w godzinę orczyk wyciąga ludzi na górę. Potem tylko to pomnożyć i już wiadomo ile zarobił, bo w prąd to go zaopatruje nie Rejon Energetyczny tylko rodzina pedałując na rowerku z dużym dynamem. Liczy się tylko cudze zyski o kosztach się nie mówi. Każdy ma prawo otworzyć własny interes WIĘC DO ROBOTY !! I tak to od bardzo długiego czasu myją nam d… w mieście. Ostatnio jedna Pani powiedziała do swojego znajomego, że Konieczyńska wygoniła Antosia z domu a ten zakończył żywot w hospicjum. Jeden wielki stek bzdur. Jak było w naszej rodzinie, to nasza sprawa i innym od tego wara. Jest grono osób które znają prawdę i wiedzą jak było naprawdę a tej Pani i innym jej podobnych proponuje żeby się od nas odwalili. Jedni z drugimi obgadują, ale jak kiedyś powiedział Jan Kochanowski ... “Ziemię pomierzył i głębokie morze. Wie, jako wstają i zachodzą zorze, wiatrom rozumie, praktykuje komu. A sam nie widzi, że ma k… w domu. ...” zanim zaczniecie obgadywać kogoś, zwróćcie uwagę na swoją rodzinę i bliskich. Różne ploty były robione na mnie. Kiedyś pamiętam pewna rodzina katolików chciała spędzić święta przy choince, no bo jak spędzać święta bez choinki, gdzie prezenty położyć? Wysłali syna z asygnatą (czytaj: siekierą) po drzewko na święta. Pociecha stanęła na wysokości zadania i drzewko “załatwiła” u mnie na posesji. Żona zadzwoniła na policję, że ktoś rąbie choinkę przed naszym domem i przez CB-radio zawiadomiła mnie o zaistniałym fakcie. Szybko wróciłem do domu po drodze zawiadamiając o tym przypadkowo spotkany patrol policji. Pojechali za mną. Po przyjeździe pod dom widzę jak delikwent z choinką zbiega ze skarpy na chodnik i daje w kierunku osiedla. Wjechałem na chodnik przed nim i zablokowałem mu drogę ucieczki. Zaraz za mną nadjechały radiowozy, jeden stanął na chodniku za mną, drugi przede mną. Mój samochód był bardzo znaczny, bo oklejony reklamami. Ja pomiędzy dwoma radiowozami. Po tygodniu słyszę jak to pijany Konieczyński uciekał przed policją, ale go dopadli pod domem. Nic mu nie zrobili, bo ich wszystkich zna, naprawia im samochody i holuje dla nich. Śmieszne i zabawne. Ta plotka rozbawiła mnie najbardziej ze wszystkich jakie słyszałem na mój temat. Tylko prawda jest taka, że jeden to oleje, a drugi w to uwierzy i puści dalej. Mam w “głębokim poważaniu” co inni mówią na mnie, przywykłem, gorzej jeżeli cierpią osoby postronne. Dzisiaj ploty są na mnie, jutro będą na innych. Ustrzyki są jak to spotkanie znajomych “nie mieli o czym mówić, dopóki jedno z nich nie wyszło”. Dzisiaj jeden grzbiet z drugim spotka Cię na ulicy, ukłoni się a jakże i zdrowia pożyczy a za plecami masz drugie życzenie, abyś tak skur... na prostej drodze się wypier... i nogę złamał. W cywilizowanych krajach człowiek się innym chwali “...mam bardzo bogatego sąsiada ma duże stado- sto krów!!!” A Polak sąsiadowi od razu życzy”... żeby Ci kur...wszystkie sto zdechło”. Jesteśmy narodem zawistnym, zazdrosnym i nikt nie może mieć lepiej od drugiego, bo to w oczy kłuje. Pozdrawiam w nowym 2010r. wszystkich naszych znajomych oraz klientów obecnych i przyszłych i Tych co są z nami od lat. Nie ma Ich dużo, ale stawiam na jakość a nie na ilość a tym co są zawistni i zazdrośni robią plotki i inne świństwa proponuje aby mnie pocałowali w tą część ciała co na statku się rufą nazywa.

P.S. Proszę mi nie mieć za złe, że się nie kłaniam jak jadę samochodem, ale patrzę na drogę a nie na chodnik i może przez to nikt od 26 lat jak mam prawko z mojej winy nie ucierpiał. Piszę to dlatego, bo jeden gość powiedział mi - cytat: “w dupie ci się poprzewracało nawet nie machniesz jak jedziesz”.

Cezary Konieczyński
www.pomoc-drogowa.bieszczady.pl


adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=860