|
|||
|
:: [Nr 2/95] Odśnieżanie, temat zawsze dyżurny Artyku³ dodany przez: Redakcja (2010-02-21 10:08:31) Odśnieżanie dróg i ulic, to dyżurny temat wszystkich mediów w naszym kraju. W telewizji ciągle widzimy kierowców i dziennikarzy narzekających na stan dróg a powiedzenie „zima znów zaskoczyła drogowców” zostało tak wyświechtane, że aż dziw, iż jeszcze się nie przetarło. W okresach intensywnych opadów śniegu dziennikarze mają ułatwione zadanie, bo wszystkie programy informacyjne wypełniają wiadomości z dróg i narzekania na drogowców. Jest to swojego rodzaju „zapchajdziura”. Nie inaczej dzieje się w Bieszczadach, choć tutaj drogowcy mają o wiele trudniejsze zadanie niż na przykład na Mazowszu. Również do naszej redakcji docierają głosy narzekania na pracę lokalnych służb odpowiedzialnych za zimowe utrzymanie dróg. Sam jestem kierowcą używającym samochodu na co dzień, bez względu na warunki atmosferyczne i mam na ten temat zgoła odmienne zdanie. Uważam, że stan dróg na terenie ustrzyckiej gminy, choć nie jest idealny, nie daje powodów do ciągłego narzekania. Dla pełniejszego zrozumienia problemu przeprowadziłem rozmowę z Marianem Stebnickim – prezesem miejscowego MPGK- przedsiębiorstwa, które jest odpowiedzialne za odśnieżanie dróg.
Na początek usłyszałem od prezesa Stebnickiego kilka istotnych wyjaśnień. Firma, którą kieruje corocznie bierze udział w przetargach „na utrzymanie porządku i czystości ulic w miesicie i gminie” ogłaszanych przez Urząd Miejski. W roku 2009 przewidziano na ten cel kwotę 400 tysięcy złotych a MPGK zwyciężyło z ofertą 360 tysięcy. Trzeba wyjaśnić mieszkańcom, że ogłaszany przetarg nie obejmuje głównych ulic miejskich takich jak: 1-go Maja, 29-go Listopada, Fabryczna, Dwernickiego i Przemysłowa. Leżą one, bowiem w pasie dróg krajowych bądź wojewódzkich i ich odśnieżanie jest w gestii Rejonu Dróg. „Mimo tego – mówi prezes Stebnicki- jestem często obarczany odpowiedzialnością za zły stan tych ulic, nawet przez przedstawicieli ustrzyckiej gminy”. Umowa, zawarta w wyniku przetargu pomiędzy MPGK a Urzędem Miejskim, określa dokładnie kolejność zimowego odśnieżania ulic na terenie miasta oraz jego jakość. Nie nakłada ona obowiązku utrzymania na jezdniach czarnej nawierzchni. Z dużym szacunkiem wypowiadał się Marian Stebnicki o swoich pracownikach „Pracują bardzo ciężko i w trudnych warunkach. W okresie intensywnych opadów śniegu zarywają noce”. Z wypowiedzi prezesa wynika, że rzeczywiste koszty ponoszone przez MPGK na utrzymanie ulic, są przeważnie wyższe od tych zawartych w umowie. Jest to jednak poniekąd wpisane w zadania firmy, bo jest ona przedsiębiorstwem miejskim -powołanym dla służenia jego mieszkańcom. „Czasem odnoszę wrażenie, że im bardziej się staramy i im lepiej nam to wychodzi, to częściej jesteśmy oskarżani o nieudolność. Ale cóż, jesteśmy służbą miejską i narażenie na krytykę to poniekąd nasze ryzyko zawodowe”. – powiedział na zakończenie rozmowy prezes MPGK. Na koniec zacytuję wypowiedź mojego znajomego, który wyjeżdżał z Ustrzyk o poranku, po nocnych intensywnych opadach śniegu: „Jestem zaskoczony, że o tej porze i w takich warunkach ulice miejskie są przyzwoicie odśnieżone, ale cóż się dziwić, śnieg to dla Was codzienność”. Marek Prorok
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=856 |