:: [Nr 1/94] Z historii Leska - Związek Gmin Bieszczadzkich z siedzibą w Lesku
Artyku³ dodany przez: Redakcja (2010-02-03 14:44:11)

Blisko 30 lat leszczanie starali się doprowadzić gaz do Leska i Bieszczad. Starania rozpoczęto już w latach 60-tych. W tym celu m.in. z początkiem lat 90-tych burmistrz Leska Henryk Gocek wzorując się na Żywcu, gdzie powstał Związek Gmin Beskidzkich dla celów gazyfikacji Żywca i okolic, założył w Lesku Związek Gmin Bieszczadzkich w celu gazyfikacji i telefonizacji Bieszczad. Należy pamiętać, że w owym czasie tylko Sanok i Lesko miały automatyczną telefoniczną „łączność ze światem” a wszystkie inne miejscowości bieszczadzkie posiadały jedynie łączność „na korbkę”. Do Związku Gmin Bieszczadzkich weszło 10 gmin tj.: Besko, Zarszyn, Sanok, Zagórz, Komańcza, Lesko, Baligród, Cisna, Solina i Olszanica. Wprawdzie Sanok i Zagórz miały już gaz ale w niewystarczających ilościach. Zaproszeni do Związku Gmin Bieszczadzkich, Ustrzyki Dolne, Czarna i Lutowiska odmówiły współpracy i założyły własny Związek Gmin Pogranicza. Burmistrz Ustrzyk Dolnych, lider Związku powiedział, że nie da się zdominować Lesku. Jak dotychczas żadna z gmin dawnego Związku Gmin Pogranicza nie została zgazyfikowana. Gazyfikacja Gminy Lesko trwała dwie kadencje samorządowe tj. ok. 8 lat: w pierwszej kadencji robotami kierował burmistrz Henryk Gocek, a w drugiej kadencji Burmistrz Stanisław Tabisz. Olbrzymią robotę z tym związaną wykonał inwestor tj. Urząd Miasta i Gminy Lesko, dla którego ta praca stanowiła novum. Inwestorowi pomagali Związek Gmin Bieszczadzkich oraz społeczne komitety gazyfikacyjne. Jednym z przewodniczących komitetów gazyfikacyjnych byłem ja. Będąc inż. górnikiem o długoletnim stażu pracy w przemyśle węglowym, znałem się na tej robocie. W 1998 roku gaz dotarł do Leska. Rozpoczęliśmy budowę w Lesku i gminie około 160 km sieci gazowej. Prawie równolegle postanowiono wykorzystać Związek Gmin Bieszczadzkich z/s w Lesku do działania mającego na celu utworzenie w Polańczyku Podkarpackiego Centrum Rehabilitacji Kardiologicznej w oparciu o tamtejszą bazę sanatoryjną, wspaniały klimat przyjazny dla sercowców i współpracę ze Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. W tym celu zaproszono do Polańczyka i Leska prof. Polońskiego wraz z asystą dla oceny uzdrowiska i jego przydatności do tego celu. Wizytowano też leski szpital, którego przyszły oddział kardiologiczny miałby współpracować z uzdrowiskiem. Wizytacja wypadła pomyślnie ale w związku z reorganizacją resortu Służby Zdrowia dalsze działania zostały zatrzymane.
Związek Gmin Bieszczadzkich wykorzystano również w walce o reaktywowanie powiatu leskiego. Stopniowo jednak kolejni burmistrzowie lescy coraz mniej uwagi poświęcali Związkowi Gmin Bieszczadzkich nie stawiając przed nim nowych zadań. Aż wreszcie w bieżącej kadencji Lesko przystąpiło do ustrzyckiego Związku Gmin Bieszczadzkich Pogranicza. Jak dotychczas Lesko, inicjator założenia w Bieszczadach Związku Gmin, nie uzyskało żadnych korzyści ani prestiżowych ani materialnych z tego posunięcia.
Lesko wspierane przez Związek Gmin Bieszczadzkich dokonało pod koniec XX w. wielkiego dzieła cywilizacyjno-gospodarczego doprowadzając gaz do Leska i okolic. Posiadany gaz użyto do ekologicznego ogrzewania różnego rodzaju pomieszczeń oraz do produkcji. Gaz w Lesku zachęcił lokalnych biznesmenów oraz obcych do inwestowania w obiekty turystyczne, przemysłowe i handlowe. Na przykład, ostatnio w Lesku i okolicach powstało 6 hoteli. Rozwinął się przemysł spożywczy (zakłady Szelców i ubojnia małych zwierząt). Wybudowano różnego rodzaju warsztaty, powstała drukarnia i wielkopowierzchniowa sieć handlowa. Utworzono wiele nowych miejsc pracy. Niebo nad Leskiem i Polańczykiem stało się czystsze. Zmodernizowano i rozbudowano nasz szpital. I po raz pierwszy zastosowano indywidualne ogrzewanie gazowe mieszkań w nowo budowanym bloku.
Mamy jeszcze w Lesku i okolicach wiele problemów do rozwiązania, które rzutują na rozwój miasta i gminy. Jednym z nich jest np. stabilna dostawa wody. W połowie lat 70-tych mając na uwadze rozwój Leska, opracowano koncepcję zaopatrzenia miasta i okolic w wodę z Jez. Solińskiego. Dobrze byłoby wrócić do tej koncepcji przy udziale Związku Gmin Bieszczadzkich z/s w Lesku i funduszy europejskich. W ten sposób można by dostarczyć wodę do części gminy Solina, Olszanicy i Leska a w przyszłości może do Zagórza i Sanoka. Sprawa ta powinna być rozpatrzona przez władze Leska ale już chyba w następnej kadencji. Mógłby też Związek Gmin Bieszczadzkich poprzeć starania Cisnej o zagospodarowanie Góry Jasło a także zainicjować działania na rzecz utworzenia w naszym szpitalu jakże potrzebnego pododdziału kardiologicznego gdzie przecież leczymy sporo osób z różnymi dolegliwościami sercowymi.

Jan Lewicki


adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=830