:: [Nr 5/45] Co tam Panie w polityce?
Artyku³ dodany przez: Redakcja (2006-07-21 16:17:42)

Tylko jedna z ustrzyckich organizacji rozpoczęła już na dobre kampanię wyborczą do wyborów samorządowych. Jak większość mieszkańców zauważyła jest to Stowarzyszenie BSS. Kampania wyborcza BSS-u polega na tym , że w całym mieście wre praca. Remontuje się ulice, chodniki. Modernizuje drugą część parku, niestety tym razem za nasze własne pieniądze. Buduje sortownię śmieci, remontuje bibliotekę. Rozwiesza się po mieście tablice ze zdjęciami obiektów wartych zwiedzenia, na których barok lokowany jest w 1970 roku, a nazwy leżących w powiecie miejscowości uzyskały jakże piękne nowe brzmienie jak choćby Teleśnica Sarna. To świadczy , że wszyscy śpieszą się jak cholera , by zdążyć przed listopadem, zaś efekty tej pracy już nie są tak istotne. Ważne by wyborca zauważył, że coś się dzieje. To tak jak w kawale o budowlańcach, gdzie człowiek z taczkami musi tak z...dalać, że nie ma czasu ich załadować. Jeśli chodzi o powiat to przez ponad trzy lata wyremontował 5 km dróg , a w roku wyborczy chce wyremontować ich aż około 15 km. Pokrzywdzonymi będą znów mieszkańcy Łobozewa , Teleśnicy i Daszówki, którym zawsze przed wyborami obiecuje się naprawę drogi , która jest w powiecie najgorszą , a po wyborach już któryś raz z kolei obietnic się nie spełnia. Widocznie BSS uważa , że te miejscowości i tak wybiorą ponownie do rady swego odwiecznego przedstawiciela więc nie ma się czym przejmować. Boją się jednak Kiszczaka z Ropienki, bo tutaj droga sporym finansowym wysiłkiem będzie przed wyborami robiona. Tak więc BSS rozpoczął kampanie.
Dowodem na to jest też szukanie haków na konkurencje. Na razie szuka się ich na Buzukową , która ośmieliła się zmierzyć w wyborczej walce z jaśnie nam panującym burmistrzem. Wiem , że do startu szykują się też inni więc niech się trochę boją. Wszak demokracja demokracją , a racja musi być po wiadomej stronie. Choć jak się wsłucha w głosy ulicy, to można się dowiedzieć od ludzi , że mają już dość trwającego od kilkunastu lat monopolu władzy w Ustrzykach i wybory mogą być sporym zaskoczeniem dla obecnie sprawujących władzę. Może to tłumaczy jej nerwowe posunięcia. Przeszkoda w dążeniu do celu miejscowym notablom była lokalna telewizja, która pokazywała także innych ludzi i to również w dobrym świetle, więc programu już nie ma. Zostały jeszcze „Nasze Połoniny”, tym trudniej zamknąć gębę, ale wierzę że twardo szuka się już na to sposobu. Wspomniałem o kandydatach na burmistrza, że są inni poza panującym. Nie wiem czy ujawniając krążące w mieście nazwiska nie zrobię im krzywdy, wszak są to na razie spekulacje , z których tylko jedno nazwisko zostało już potwierdzone. Pewnym kandydatem jest Alina Buzuk. Do startu namawiało ją wiele osób, ona jednak nie mogła się zdecydować. Pomogła jej w decyzji zorganizowana wokół niej nagonka. Zrozumiała , że i tak ataku na nią nikt już nie powstrzyma więc po co się krygować. Startuje i bardzo dobrze , bo kto odwiedzał basen za jej rządów wie jak było tam czysto i elegancko. Więc jeśli tak miało być w całym mieście i gminie to Buzukowa jest idealnym kandydatem. Co najważniejsze ma też pomysł na to co jest szansą dla gminy i miasta, jest nią turystyka i usługi z nią związane. Buzukowa gwarantuje więc to , że miasto stało by się prawdziwą turystyczną atrakcją. Udowodniła to organizując przez kilka lat Festiwal Muzyki Country, na który zjeżdżało do Ustrzyk corocznie kilka tysięcy ludzi. Restauratorzy, hotelarze jeszcze dziś – choć festiwalu nie ma od dwóch lat- chcą jej przyznać honorowe odznaczenie. No i co najważniejsze jest kobietą ,a jak mówi przysłowie , gdzie diabeł nie może tam babę pośle. O tym , że jest w tym sporo prawdy świadczą babskie rządy w gminie Cisna.
Do wyborów startuje też , choć nikt jeszcze tego nie potwierdza Ryszard Urban z PiS. Myślę , że to też niezła kandydatura. Potwierdziło to sporo wyborców głosując na Urbana w wyborach parlamentarnych. Posłem nie został , ale zebraną ilością głosów przy skromnej kampanii pozytywnie zaskoczył. Nie jest człowiekiem konfliktowym, wie czego chce , brak mu duszy narcyza, bo jak mówią ci co go znają potrafi słuchać ludzi. To bardzo dobra cecha , bo tej umiejętności brakuje obecnej władzy.
Krąży też w gminnej plotce nazwisko Adama Pęzioła. Wprawdzie jego partyjny przyjaciel Jan Rokita jest w parlamentarnej głębokiej opozycji, ale Pęzioł także sam potrafi sobie radzić. Ma przetartych wiele szlaków, wie jak zdobywać unijne pieniądze, więc może spróbuje wystartować. Wszak PO ma coraz lepsze notowania w kraju, choć prawdę mówiąc w Ustrzykach i powiecie jest na tyle mało wyrazista, że większość łączy ją z BSS-em.
Ostatnio mówi się też o kandydaturze dwóch byłych wiceburmistrzów Wnęka i Kaczmaryka. To też niezłe nazwiska.
Jak więc z tej wyliczanki wynika wcale nie jesteśmy skazani na tylko tą jedną kandydaturę , której z nazwiska tutaj nie wymieniłem. Mamy duże możliwości wyboru , wśród naprawdę dobrych kandydatów. Warto z tej oferty skorzystać bo jest szansa , że było by inaczej.

Martyna


adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=82