|
|||
|
:: [Nr 10/86] Rozmowa Połonin - dziś Marek Sabara Artyku³ dodany przez: Redakcja (2009-08-25 21:04:52)
Marek Prorok - W tym roku minęło 15 lat działalności Bieszczadzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Proszę przybliżyć naszym czytelnikom kierowaną przez pana agencję. Marek Sabara - Przemiany, jakie dokonywały się w naszym kraju w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia stały się wielką szansą dla wszystkich regionów. Aby pobudzić nasz region do aktywnego włączenia się w proces dynamicznych przemian, powołana została Bieszczadzka Agencja Rozwoju Regionalnego. Inicjatorami jej powołania były lokalne samorządy, a stało się to w dniu 6 marca 1994 roku. Agencja otrzymała kapitał akcyjny w wysokości 100 tysięcy złotych, a jej udziałowcami zostały: Gmina Ustrzyki Dolne 3/5 kapitału oraz Gminy Czarna i Lutowiska po 1/5 kapitału akcyjnego. Istotnym dla powstania agencji, było wsparcie z Unii Europejskiej za pośrednictwem programu PIL PHARE. Marek Prorok - Jak, w dużym uproszczeniu, wygląda struktura organizacyjna agencji? Ile osób jest w niej zatrudnionych? Marek Sabara - Można powiedzieć, że BAAR składa się z dwóch części: właściwej agencji oraz ośrodka wypoczynkowego w Zatwarnicy. Ośrodek, to rodzaj ubocznej działalności gospodarczej. Należy podkreślić, że agencja jest pozarządową instytucją typu „non profit”, co oznacza, że wszystkie wypracowane przez agencję zyski przeznaczane są na jej merytoryczną działalność i nie są dzielone między wspólników. Aktualnie zatrudnienie w agencji wynosi 8 etatów w Ustrzykach Dolnych i 9 etatów w ośrodku wypoczynkowych w Zatwarnicy. Jeżeli chodzi o zatrudnienie w samej agencji, to nie ma ono charakteru stałego. Część osób jest zatrudniana w związku z realizacją konkretnych programów i po ich zakończeniu muszą odejść. Dzięki doświadczeniu zdobytemu w agencji nie mają żadnych problemów ze znalezieniem pracy i najczęściej są zatrudniani na stanowiskach specjalistów do spraw funduszy europejskich. Marek Prorok - Piętnaście lat, to kawałek czasu. Czy charakter pracy agencji ulegał w tym czasie zmianom? Marek Sabara - Początkowo działalność agencji wyglądała zupełnie inaczej. Liczne możliwości, jakie fundusze unijne stwarzały krajom kandydującym powodowały, że łatwiej było z nich skorzystać. Datą graniczną był moment wstąpienia naszego kraju do Unii Europejskiej. Od tej chwili poprzednia misja agencji zakończyła się i staliśmy się bardziej firmą konsultingową. W chwili obecnej skorzystanie z wielu konkretnych programów unijnych wymaga wniesienia tzw. wkładu własnego, którym agencja nie dysponuje. Dlatego tak ważnym elementem naszej działalności jest ośrodek wypoczynkowy w Zatwarnicy, który generując zyski pozwoliłby na uzyskanie niezbędnych środków na tak zwany wkład własny. Marek Prorok - Porozmawiajmy może o wspomnianym przez pana ośrodku. Czy zakup ośrodka przez agencję było dobrym pomysłem? Czy na chwilę obecną nie jest on zbędnym balastem? Marek Sabara - Jak wspomniałem przed chwilą, celem uruchomienia ośrodka było pozyskiwanie środków własnych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania agencji. Dlatego na pana pytanie odpowiadam jednoznacznie: ośrodek w Zatwarnicy nie jest dla agencji balastem i kupno jego było dobrym pomysłem. W 2006 roku przeprowadziliśmy poważny remont ośrodka, wymieniono okna, docieplono budynek, zamontowano solary. Remont był niezbędny, jeżeli ośrodek miał nadal funkcjonować. Przeprowadzenie remontu z własnych środków było niemożliwe, dlatego napisaliśmy odpowiedni projekt, który pilotowałem od początku pod kierunkiem ówczesnych zarządzających firmą, na początku prezesa Józefa Kołodzieja, a później prokurenta spółki Adama Pęzioła . Projekt został przyjęty i otrzymaliśmy unijne wsparcie remontu w kwocie 300 tysięcy euro. Dla uzyskania wsparcia niezbędny był udział własny w wysokości 400 tysięcy złotych i na tę kwotę zaciągnęliśmy kredyt bankowy oraz pożyczkę w WFOŚiGW. W chwili obecnej roczne obciążenie ośrodka spłatami kredytu wynosi blisko 60 tysięcy złotych. To dużo i nie będę ukrywał, że jest ciężko, ale czynimy wszystko, by ośrodek nie przynosił strat. To duże wyzwanie z uwagi na fakt, że poprzez remont ośrodek wypadł na prawie dwa lata z rynku usług turystycznych a powrót na rynek po takiej przerwie nie jest sprawą łatwą, zwłaszcza w dobie kryzysu, który w usługach turystycznych jest ewidentnie odczuwalny. Dlatego „rozruszanie” ośrodka w Zatwarnicy, to najważniejsze zadanie, jakie sobie postawiłem na najbliższą przyszłość. Wierzę, że uda się to zrobić, tym bardziej, że jesteśmy w stanie przyjąć w nim 50 osób w dobrych warunkach. Dodatkowym atutem jest bardzo smaczna kuchnia, często chwalona przez naszych gości oraz położenie ośrodka w dolinie górnego Sanu u podnóża Połoniny Wetlińskiej, gdzie niczym niezmącona cisza stwarza wyjątkowe warunki do dobrego wypoczynku. Marek Prorok - Życzę panu prezesowi udanego lobbingu na rzecz ośrodka w Zatwarnicy a teraz poproszę o garść informacji na temat programów realizowanych w agencji w chwili obecnej. Marek Sabara - Od 1 kwietnia bieżącego roku realizujemy w agencji dwa projekty a od 1 czerwca trzeci. Liczymy również, że w niedługim czasie rozpoczniemy kolejny czwarty projekt. Dotyczą one kapitału ludzkiego. Największy i najważniejszy z nich, to projekt „Wsparcie na starcie- program rozwoju przedsiębiorczości”. Program skierowany jest do mieszkańców naszego regionu pragnących rozpocząć działalność gospodarczą. Jest on bardzo atrakcyjny, bo poza bezpłatnym przeszkoleniem niezbędnym do uzyskania odpowiednich kwalifikacji, daje jeszcze możliwość skorzystania z wsparcia pomostowego i dotacji inwestycyjnej. Projekt zakłada przyznanie 48 dotacji po 40 tysięcy złotych każda. Zainteresowanie projektem jest bardzo duże. W pierwszym naborze otrzymaliśmy blisko 100 formularzy zgłoszeniowych. Niestety wiele z nich zawierało błędy formalne i należało je odrzucić. Na etapie zgłoszenia kandydat musi wszystko wykonać sam, pomoc z agencji otrzymuje dopiero po zakwalifikowaniu do programu. To bardzo ważna zasada i dbam o rygorystyczne jej przestrzeganie. Drugi program pod nazwą „Wyższe kwalifikacje- większe możliwości” daje możliwość zdobywania przez pracowników nowych, dodatkowych kwalifikacji zawodowych, przez co staną się dla pracodawcy bardziej atrakcyjni. Program realizowany od 1 czerwca, skierowany jest do bardzo wąskiej grupy ludzi, a mianowicie do kadry administracyjnej oświaty. Są to studia podyplomowe w zakresie zarządzania funduszami unijnymi. Celem programu jest nauczenie pracowników oświaty zasad pisania programów i opracowywania wniosków o fundusze unijne. Program ten realizujemy wspólnie z Państwową Wyższą Szkołą Wschodnioeuropejską w Przemyślu. Marek Prorok - Wspomniał pan wcześniej o konsultingowej działalności agencji. Na czym ona polega? Marek Sabara - Sytuacja ekonomiczna zmusiła do pójścia w kierunku działalności komercyjnej. Świadczymy usługi dla samorządów lokalnych oraz przedsiębiorców w dziedzinie opracowywania studiów wykonalności oraz przygotowywania wniosków i biznesplanów niezbędnych dla pozyskiwania funduszy unijnych. Wymaga to z naszej strony dużej mobilności, gdyż konkurencja na tym rynku jest dość duża i każdego klienta trzeba po prostu sobie znaleźć. Muszę przyznać, że w roku ubiegłym działalność ta pozwoliła znacznie podreperować budżet firmy. Marek Prorok - Jak długo trwa pana przygoda z agencją? Od kiedy jest pan jej prezesem? Marek Sabara - Po raz pierwszy w agencji pracowałem w latach 1995 – 98. Później przez sześć lat byłem kierownikiem Rejestru Usług Medycznych w ustrzyckim SPZOZ, aby w 2004 roku powrócić do agencji. Funkcję prezesa pełnię od stycznia 2007 roku. Jestem trzecim prezesem w piętnastoletniej historii agencji. Przede mną prezesowali Adam Pęzioł(dwukrotnie) i Józef Kołodziej. Nie ukrywam, że moja prezesura przypadła na bardzo trudny okres, związany z prawie dwuletnim brakiem programów pomocowych, z których utrzymywana jest „ustrzycka” część firmy, ale mam nadzieję, że mimo wszystko uda mi się utrzymać agencję w dobrej kondycji przez najbliższe lata. Marek Prorok - Życzę tego serdecznie i dziękuję za interesującą rozmowę. Marek Sabara - Dziękuję również i pozdrawiam wszystkich Czytelników „Naszych Połonin”.
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=687 |