:: [Nr 5/81] Nowa internetowa zabawa - politycy
Artyku³ dodany przez: Redakcja (2009-04-25 17:04:52)

Zaczęło się od Naszej Klasy portalu, w którym możemy przypomnieć się naszym kolegom, czy koleżankom z klas szkół podstawowych, gimnazjów, średnich, studiów. Koleżanki, koledzy pamiętają nas młodymi i pięknymi, więc na zdjęciach starszych czasami o kilkadziesiąt lat nie chcemy wyglądać gorzej. Zamieszczamy więc zdjęcia sprzed lat, robione często nie przed swoim domem, czy samochodem. Często z piękną koleżanką, a nie żoną. Grunt to lans jak mawia Ludwik Dorn. Jesteśmy bowiem troszeczkę przekonani, że nasi szkolni przyjaciele postępują podobnie i nie sprawdzą zamieszczanych na Naszej Klasie faktów bo sami też nie chcą być sprawdzeni. Tak więc mieszkaniec komunalnego bloku stoi przed pięknym domem, właściciel piętnastoletniego Opla stoi przed nowym BMW, a standardem jest zamieszczanie zdjęć z podróży zagranicznych gdy tymczasem robiło się jej w przerwie nocnej pracy przy zmywaku w Londynie. I nie ma się czemu dziwić, każdy chce być lepszym atrakcyjniejszym, ciekawszym. To ludzkie odruchy, na dodatek są motorem wszelkiego postępu.
Portal odniósł ogromny sukces. Znaleźli się więc liczni naśladowcy. Jest już portal Sąsiedzi jest portal z kolegami z wojska. Powstały też portale nieco zbliżone, w których nie lansujemy się sami, a to inni nas oceniają. Takimi portalami są portale www.dobrzylekarze.pl oraz www.dobrzypolitycy.pl
Bardzo rzadko wchodzę na takie strony, bo po pierwsze ładowanie trwa strasznie długo, po drugie wszelkie internetowe polemiki, ankiety, sondaże uważam za funta kłaków nie warte. Dlaczego, ano dlatego że ludzie będąc anonimowymi stają się złośliwymi, zazdrosnymi, nietolerancyjnymi i jeśli słowem można by zabić zabijali by bez wahania.
Skusiłem się jednak na jeden portal mianowicie „dobrzy politycy.pl”. Ktoś przypadkowo mi o nim powiedział , chciałem więc sprawdzić o co w tym wszystkim chodzi. Udało się , choć trwało to długo. Czy byłem zaskoczony? Chyba tak. Podam oceny kilku lokalnych polityków na tym portalu, po to by móc to potem skomentować. Otóż jeśli chodzi o powiat bieszczadzki to prowadzi Krzysztof Gąsior 3,31, tuż za nim ni mniej ni więcej autor tego felietonu Wiesław Stebnicki 3,3, Ryszard Urban 3,01, Jan Józefczyk 2,33, Marek Andruch 2,32, Piotr Korczak 2,18. To tyle resztę każdy może sprawdzić sam. W mieście Ustrzyki prowadzi Zdzisław Kuźniar 3,03, Ryszard Zdziebko 2,98, Leokadia Bis 2,83, Henryk Sułuja 2,16 nieco dalej. Gmin Czarna i Lutowiska nie ma chyba w ogóle co komentować bo radni otrzymywali tam jak na razie po kilka głosów windując najprawdopodobniej samych siebie. W każdym bądź razie nie orły są tam w czołówce. Jeśli chodzi o powiat leski to prowadzi Wiesław Matuszewski 3,73 przed Markiem Sceliną 3,28 i Janem Stelmachem 2,85. W Lesku lideruje liście burmistrz Barbara Jankiewicz 3,77 przed Stanisławem Tabiszem 3,56 i Pawłem Stankiewiczem.
W powiecie leskim oraz w Lesku i okolicznych gminach zabawa trwa na dobre. Radni otrzymali setki głosów więc wynik może być jakąś pochodna popularności. Bo w takich plebiscytach o nią właśnie chodzi. Ludzie zaś dokładają tym najważniejszym by wyładować swoje frustracje. Dlatego niższe pozycje Sułuji, Korczaka, Rogackiego, czy Podymy. Jednak jeśli chodzi o powiat bieszczadzki, leski , miasto Lesko to pozycje Pani burmistrz Jankiewicz, starostów Gąsiora i Sceliny są wysokie. Czy o czymś to świadczy. Nie przywiązywał bym do tego wielkiej wagi. Wszak jeśli by się kierować tym plebiscytem to ugrupowanie z którego startowałem stoi bardzo wysoko, ja na drugiej pozycji Kuźniar liderem w mieście a Bocheński w Lutowiskach też w czołówce. A przecież to cały mandatowy dobytek „Przyjaznych Bieszczad”. Owszem miło jest zobaczyć, że jacyś ludzie dają ci dobre oceny, ważniejsze jednak by te oceny wystawili w kolejnych wyborach. Poruszyłem w tym felietonie temat trochę „letni”, w sam raz na święta. Jednak nie bez przyczyny. W najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego startuje chyba jedyny przedstawiciel z obu bieszczadzkich powiatów. Ba nawet Sanok jak na razie nie wystawił kandydata. Może więc w tych wyborach uzyskać dobry wynik. Kandydatem tym jest Andrzej Jurek. Problem w tym, że reprezentuje komitet wyborczy SLD-UP. Moim zdaniem powinniśmy jednak połączyć siły bez względu na partyjną przynależność i poprzeć Andrzeja. Byłby to doskonały sprawdzian lokalnego patriotyzmu. Dzieje się bowiem tak, że w wyborach do parlamentu , sejmiku samorządowego województwa Podkarpackiego rozdzielamy swoje głosy i wchodzą tam wszyscy tylko nie nasi. A przecież stać nas na swojego parlamentarzystę bardziej niż gmina Żurawica, która swojego wójta dawnego wiceszefa SLD na Podkarpaciu kandydującego z listy PO zrobiła posłem. Powiat bieszczadzki jest przecież dwa razy liczniejszy. Dlatego tak naprawdę oceną polityków będą te i przyszłoroczne wybory samorządowe, a nie niedające żadnej satysfakcji głosowanie na www.dobrzypolitycy.pl

Wiesław Stebnicki


adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=596