|
|||
|
:: [Nr 1/77] Problemy ustrzyckiego harcerstwa Artyku³ dodany przez: Redakcja (2009-01-26 11:08:50) Nie jest dobrze, kiedy swoje wewnętrzne problemy wywleka się na światło dzienne poprzez prasę. Jednak, gdy tak się już dzieje, to mamy wtedy do czynienia z całkowitą bezradnością takiego środowiska. Sprawa Hufca ZHP w Ustrzykach Dolnych przedstawiona na łamach „Połonin” z 10 grudnia jest właśnie oznaką tego stanu. Pan Andrzej Kotowicz w swoim artykule skupił się jednak za bardzo na osobach dwóch „pań” pełniących obowiązki Komendanta Hufca, upatrując w nich przyczynę katastrofalnej sytuacji naszego ustrzyckiego Hufca. Moim zdaniem wątek „pana” Konrada Białowąsa powinien być bardziej rozwinięty, ponieważ ta osoba zrujnowała ten hufiec materialnie oraz osobowo. Spadek po Białowąsie przerósł jego następców w połączeniu z niedostatecznym talentem organizatorskim. Dlatego właśnie namawiałbym Pana Andrzeja Kotowicza do tego aby dokładnie przyjrzał się działalności „pana” Białowąsa – z pewnością znajdzie przy okazji materiał na niejeden artykuł tym razem niezwiązany z harcerstwem. Ktoś może zarzucić mi brak odpowiednich argumentów, dlatego więc opierajmy się na faktach: Przed objęciem funkcji Komendanta hufca przez „pana” Białowąsa, hm. Jan Słupek pozostawił Hufiec pod względem materialnym w bardzo dobrym stanie (na koncie bankowym znajdowały się pieniądze na roczną działalność Hufca oraz na rozpoczęcie Akcji Letniej na Stanicy Stebnik; magazyn był pełny sprzętu obozowego; w garażu Hufca znajdowało się drewno na okres zimowy). Za panowania „pana” Białowąsa Hufiec dorobił się kilkunastu tysięcy długu wobec spółdzielni, TP S.A., etc (potwierdzić to może Pan Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej), z magazynu zaczął znikać sprzęt obozowy (stan magazynu mówi sam za siebie), drewno na ogrzanie Hufca zostało bardzo szybko załadowane do samochodu „pana” Białowąsa i wywiezione - skutkiem tego było to, że Harcerze spotykali się w nie ogrzanym Hufcu, w którym woda zamarzła nawet w WC! (Naoczni świadkowie!); „Pan” Białowąs doprowadził do tego, że w Ustrzykach Dolnych nie było już ani jednej drużyny harcerskiej (pozostały tylko jednostki na terenach wiejskich). Nie należy również, zapominać, że przeciwko „panu” Białowąsowi toczyła się dawniej sprawa sądowa, dotycząca „nieprawidłowości” związanej z działalnością w Hufcu ustrzyckim. Przyglądając się z boku działalności „pana” Białowąsa można wywnioskować, że ten wspaniały „lider zmian” chciał doprowadzić do ruiny Hufca w Ustrzykach Dolnych aby potem przejąć jego majątek za bezcen. Mógł tego dokonać wykorzystując szereg czynników, które temu sprzyjały: Pozbył się wszystkich ludzi z Hufca, którzy mogli się sprzeciwić z jego „polityką” zastępując ich swoimi ludźmi. Doprowadził do zadłużenia Hufca, zrujnował magazyn na, Strwiążu, uniemożliwiając przez to przeprowadzenie Akcji Letniej, która była jedynym źródłem utrzymania tego Hufca. Instruktorzy, którzy pozostali w Ustrzykach nie wykazali chęci powrotu do działalności w Hufcu. Chorągiew Rzeszowska przez swój brak kompetencji umożliwiała uprawianie samowolki przez „pana” Białowąsa. Władze miasta Ustrzyk Dolnych traktując Hufiec jak niechcianego bękarta przez wiele lat nie interesowały się problemami tego środowiska do 2004/2005 roku. Wokół Hufca zgromadziły się hieny, które zagryzły swoją ofiarę a potem rozszarpały ją na strzępy. Przecież 10 hektarów ziemi to smakowity kąsek, dla którego można zniszczyć coś, co było budowane przez kilkadziesiąt lat przez ludzi z pasją! Uzupełniając powyższe należy oczywiście dodać, że to czego nie zdążył zniszczyć „pan” Białowąs zostało dokonane przez jego następczynie. Smutne jest to, że ludzie którzy doprowadzili do ruiny tego Hufca nie wzięli sobie głęboko do serca słów twórcy skautingu Roberta Baden-Powella: „Starajcie się zostawić ten świat troszkę lepszym niż go zastaliście” Realista
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=507 |