|
|||
|
:: [Nr 16/76] Miniony rok na przejściu granicznym w Krościenku Artyku³ dodany przez: Redakcja (2009-01-09 11:27:23) Poniżej przypominamy kilka najciekawszych wydarzeń jakie miały miejsce na polsko-ukraińskim przekuciu granicznym Smolnica – Krościenko. Maj Zaradny uczeń z Sanoka Noc z 27 na 28 maja bieżącego roku do polskiej kontroli granicznej zgłasza się powracający z Ukrainy młody mężczyzna. Ów podróżujący czerwonym Peugeotem uczeń jednej z sanockich szkół, został wytypowany do szczegółowej kontroli. Po czterdziestu minutach intensywnych poszukiwań, funkcjonariusze odkryli profesjonalnie zamaskowane skrytki a w nich 317 paczek papierosów Prima. Prezentowane zdjęcia pokazują sposób zamaskowania skrytek. Mężczyzna tłumaczył, że zrobił to pierwszy raz i absolutnie samodzielnie bez czyjekolwiek udziału. Patrząc na sposób ukrycia papierosów trudno jest w to uwierzyć. Każdy jednak może tłumaczyć się dowolnie a dopiero przeprowadzone śledztwo może wyjaśnić wszystkie szczegóły udaremnionej próby przemytu. Wrzesień Przemyt w Bandrowie Z soboty na niedzielę 27/28 września bieżącego roku a dokładnie około godziny drugiej w nocy na terenach leśnych w podustrzyckim Bandrowie Narodowym funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej z Krościenka zaobserwowali dwie osoby przenoszące worki z papierosami. Założono, że jest to kontrabanda przerzucana przez „zieloną granicę” z sąsiedniej Ukrainy. W momencie gdy przemytnicy przewozili towar samochodem terenowym marki „Suzuki” należącym do jednego z nich, zostali zatrzymani. W zatrzymanym samochodzie znaleziono 400 kartonów papierosów bez polskich znaków akcyzy. Zatrzymani na gorącym uczynku nie przekraczali polskiej granicy państwowej a tylko dokonali przejęcia towaru przerzuconego ze strony ukraińskiej. Przemytnikami okazali się mieszkańcy Ustrzyk Dolnych Rafał D. i Tomasz L. a w wyniku prowadzonych działań operacyjnych zatrzymano kolejną osobę. Wartość rynkową zarekwirowanego towaru wyceniono na 30.000 złotych. Październik Rekordowy przemyt papierosów. Pewną specyfiką przejścia drogowego w Krościenku jest sznur pustych samochodów dostawczych odprawianych przez polskie służby w obu kierunkach. Celnik odprawiający przez całą zmianę puste busy może łatwo popaść w otępienie i jest to rzeczą normalną. Dlatego udaremnienie przemytu do jakiego doszło w nocy z 9 na 10 września bieżącego roku zasługuje na szczególne uznanie. Mercedes chłodnia na ukraińskich numerach rejestracyjnych, który podjechał do odprawy celnej nie wzbudzał specjalnych podejrzeń, został poddany rutynowej kontroli zwłaszcza z uwagi na izotermiczne ściany będące często kryjówką dla przemycanych towarów. Oględziny ścian zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz pojazdu nie wskazywały na najmniejsze ślady przeróbek. Odprawiający pojazd celnik postanowił jednak skierować mercedesa do szczegółowej kontroli na tak zwana „jamę”. Wyczucie, doświadczenie czy odrobina szczęścia? Zapewne wszystkiego po trochu, statystyka mówi, że 90% przypadków przemytu wykrywana jest na tak zwane ucho i oko funkcjonariusza. Drugi celnik dokonujący szczegółowego sprawdzenia zastosował najnowsze dostępne urządzenia do bezinwazyjnej kontroli pojazdów, ale również wskazania sprzętu, w tym endoskopu, nie odbiegały od normy. Także kontrola dachu pojazdu nie wskazywała na dokonanie przeróbek. I oto stanął przed dylematem, dokonać demontażu części nadwozia, czy też nie? Narazić się na groźbę odpowiedzialności za uszkodzenia samochodu, czy też bez specjalnego ryzyka puścić go? Ryzykowna decyzja o odpiłowaniu listew maskujących łączenie dachu pojazdu z jego ścianą okazała się szczęśliwa. Oczom celnika ukazały się wykonane w ścianach skrytki, zapełnione od strony dachu pakietami papierosów marki „Classic”, sam dach nie zawierał żadnych skrytek. Łącznie udaremniono próbę przemytu 12936 paczek papierosów wspomnianej marki, jaka to ilość papierosów obrazuje zamieszczone obok zdjęcie. Cóż można jeszcze powiedzieć o tej próbie przemytu? Była doskonale zorganizowana, świetnie przygotowana i tylko profesjonalizmowi oraz odwadze celników zawdzięczamy jej udaremnienie. Pozostaje mieć nadzieję, że kierownictwo Służby Celnej w sposób godny doceni tych ludzi. Listopad Kara po dwóch latach Kilka minut po północy w dniu w dniu 21 listopada 2008 roku zgłosiła się do polskiej kontroli granicznej obywatelka Ukrainy udająca się do Włoch. Posiadała wszystkie niezbędne dokumentu uprawniające ją do pobytu w słonecznej Italii, łącznie z wizą włoską opiewającą na roczny pobyt. Podczas kontroli, funkcjonariusza Straży Granicznej zdziwił fakt niewystępowania tej osoby w systemie komputerowym skoro wpis w paszporcie wskazywał na to, że w roku 2006 przekraczała już polską granicę państwową. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że stempel polskiej kontroli granicznej z 2006 roku jest fałszywy. Przesłuchanie zatrzymanej Ukrainki wyjaśniło całą sprawę. Wyszło na jaw, że w owym 2006 roku chciała pojechać do swojego męża przebywającego we Włoszech, ale bez posiadania odpowiedniej wizy było to niemożliwe. Ponieważ w tym czasie nie było już kontroli na wewnętrznych granicach Unii Europejskiej postanowiła z tego skorzystać. Została przemycona w samochodzie do Polski, skąd bez większych problemów dotarła do Włoch. Sfałszowany stempel potwierdzający wjazd do Polski był jej potrzebny w przypadku kontroli przez włoskie służby porządkowe. Po pewnym czasie uzyskała możliwość zalegalizowania swojego pobytu we Włoszech.. Wróciła więc samolotem do Kijowa, gdzie we włoskiej placówce dyplomatycznej uzyskała wszystkie niezbędne do wyjazdu dokumenty. Powrót do Włoch miał nastąpić przez przejście graniczne w Krościenku gdzie, ku jej zaskoczeniu, została zatrzymana. Została oskarżona o nielegalne przekroczenie polskiej granicy państwowej i fałszowanie dokumentów. Przyznała się do winy i skorzystała z możliwości dobrowolnego poddania się karze. Wczesnym popołudniem, po dniu pełnym wrażeń spędzonym na przejściu w Krościenku, udała się w dalszą podróż do Włoch
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=485 |