|
|||
|
:: [Nr 2/42] Szanowny Panie Ustrzycki!!! Artyku³ dodany przez: Redakcja (2006-03-27 17:47:43)
Powoli rozpoczynają się w naszym mieście przedbiegi do jesiennego wyścigu o fotel burmistrza. Termin wyborów nie jest jeszcze dokładnie znany, ale lokalne stowarzyszenia samorządowe i obywatelskie komitety wyborcze już prowadzą wstępne działania rozpoznawcze. Polegają one na sondowaniu szans swoich ewentualnych kandydatów, oraz na poznawaniu zamiarów przeciwnika. Najpoważniejszym kandydatem będzie zapewne ten wystawiony przez Bieszczadzkie Stowarzyszenie Samorządowe, organizację, która od kilkunastu lat sprawuje niepodzielnie władzę w Ustrzykach Dolnych. Kto nim będzie? W naturalny sposób powinien to być urzędujący burmistrz Henryk Sułuja. Wieść gminna niesie, że pan Henryk nie zamierza kandydować, bo planuje objąć funkcję dyrektora Zespołu Szkół Publicznych nr 2 w miejsce odchodzącego na emeryturę Bogdana Ferenca. Stanowisko nie tak prestiżowe, ale nieźle płatne i o wiele spokojniejsze, bo przecież uczniowie to nie petenci i o wiele łatwiej przywołać ich do porządku. Nie bez znaczenie jest jeszcze fakt, że dyrektor szkoły jest o wiele mniej narażony na krytykę ( w tym prasową), której pan burmistrz Henryk Sułuja nie toleruje pod żadną postacią. Nie brak jednak głosów, wśród ludzi zbliżonych do BSS, że Henryk Sułuja zbyt kocha władzę, żeby dobrowolnie zrezygnować z kandydowania, a jego zachowanie przypomina krygowanie się panny młodej przed zgodą na zamążpójście, jest już zdecydowana, ale chce być proszona. Istnieje naturalnie zupełnie inna możliwość. Oto Bieszczadzkie Stowarzyszenie Samorządowe nie zamierza wystawić w szranki wyborcze urzędującego burmistrza, bo jest zmęczone jego mentorskim sprawowaniem władzy i brakiem zaufania do współpracowników a dodatkowo ma na to stanowisko innego kandydata. Od dawna słyszy się, że może to być pan Adam Pęzioł. Czy pan Adam zdecyduje się na poddanie weryfikacji wyborczej, zwłaszcza w kontekście nieudanego startu w wyborach parlamentarnych, trudno jest powiedzieć. Nie ulega wątpliwości, że każdy z wymienionych panów, jeżeli znajdzie się na liście wyborczej BSS będzie poważnym kandydatem do fotela burmistrza Ustrzyk Dolnych. Obywatelskie Porozumienie Samorządowe, czyli PiS po ustrzycku, będzie starało się zdyskontować w wyborach samorządowych dobre notowania familijnej organizacji klanu Kaczyńskich i ich kandydat do przejęcia rządów w budynku przy ulicy Kopernika 1, będzie poważnym przeciwnikiem dla wszystkich ubiegających się o ustrzyckie merostwo. Nie ma wątpliwości, że kandydatem OPS na burmistrza będzie pan Ryszard Urban, któremu dodatkowych sił przysporzy bardzo dobry wynik osiągnięty w wyborach parlamentarnych a także przychylność funkcjonariuszy w sutannach, reprezentujących stroniący od polityki polski kościół rzymsko – katolicki. Zapewne świadomość, że kandydatura Ryszarda Urbana może uzyskać urzędowe poparcie proboszczów, nie pozostaje bez wpływu na przedwyborcze wahania urzędującego burmistrza. Stowarzyszenie „Niezależni”, które w ostatnich wyborach osiągnęło niezły wynik, zwłaszcza w wyborach do ustrzyckiej Rady Miejskiej, ma z pewnością poważne aspiracje również do fotela burmistrza. Jedynym możliwym kandydatem z ich strony jest pan Julian Czarnecki dyrektor Bieszczadzkiego Centrum Kształcenia Ustawicznego. Jest jednak mało prawdopodobne, aby „Niezależni” zdecydowali się na wystawienie własnego kandydata do fotela burmistrza, brak jest im wiary we własne możliwości i raczej będą starali się poprzeć innego kandydata w zamian za jakieś obietnice, na przykład stanowisko zastępcy burmistrza. Choć niewykluczone, że Julian Czarnecki nabierze odwagi i stanie w szranki wyborcze. Liczba możliwych komitetów wyborczych jest praktycznie nieograniczona i dlatego należy liczyć z innymi kandydaturami na burmistrza. Chciałbym tu wspomnieć o jeszcze jednej kandydaturze, o której jest w naszym mieście coraz głośniej. Chodzi o panią Alinę Buzuk dyrektora Międzyszkolnej Krytej Pływalni „Delfin”. Pani Alina to osoba powszechnie w Ustrzykach znana i szanowana, charakteryzująca się ogromną pracowitością i jeszcze większym uporem w dążeniu do wyznaczonego celu. Swoją skuteczność pokazała wielokrotnie zarówno jako dyrektor pływalni, jak i jako organizator największej imprezy kulturalnej w mieście „Festiwalu Muzyki Country i kultur pogranicza”. Coraz częściej mówi się o tym, że w tym roku, podobnie jak w ubiegłym, festiwalu country nie będzie z powodu braku należytego wsparcia finansowego ze strony ustrzyckiego Urzędu Miejskiego. Jak mówią złośliwi, a jest ich wielu, to element walki przedwyborczej skierowany przeciwko potencjalnej rywalce. Jeżeli pani Alina Buzuk nie przestraszy się miłościwie nam panujących i wystartuje w wyborach, to może poważnie zagrozić wymienionym kandydatom i zostać pierwszą w historii naszego miasta kobietą burmistrzem. Co by nie mówić, o wszystkim zadecydują mieszkańcy miasta i gminy Ustrzyki Dolne. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że czas, jaki pozostał do wyborów oraz sama kampania wyborcza będą wolne od chwytów „poniżej pasa” a siła argumentów nie zostanie wyparta przez argumenty siły. Wierzę, że tak właśnie się stanie i w sierpniu odbędzie się „Festiwal Muzyki Country i kultur Pogranicza” przy znaczącym wsparciu finansowym ze strony władz miasta a sama kampania wyborcza pełna będzie merytorycznych potyczek pomiędzy kandydatami do najważniejszego urzędu w mieście.
Pozostaję z szacunkiemAmbroży Optymista Pisałem w Ustrzykach Dolnych dnia 17 lutego 2006 roku.
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=43 |