:: [Nr 13/73] Straszni mieszczanie
Artyku³ dodany przez: Redakcja (2008-12-01 15:11:04)

Były burmistrz Leska Robert Petka rozpoczął na łamach Gazety Bieszczadzkiej cykl artykułów o wzajemnych relacjach pomiędzy Ustrzykami i Leskiem. We wstępie do tego obszernego materiału pisze- „Społeczna pamięć przeszłości- w przypadku konfliktu lesko- ustrzyckiego koncentruje się głównie na czterech aspektach dziejów tych miast; bogatej tradycji historycznej Leska w pełnieniu funkcji ośrodka miejskiego i powiatowego, korekcie granic pomiędzy Polską a ZSRR z 1951 roku i związanych z tym przesiedleniach, utworzeniem w 1972 dużego powiatu bieszczadzkiego z siedzibą w Lesku i wstępnych założeniach reformy administracji publicznej i tworzenia powiatów przygotowanych przez rząd Hanny Suchockiej.” W pierwszym odcinku cyklu Robert Petka zajął się stroną historyczną, a ściślej mówiąc przewagą Leska – w tym właśnie historycznym aspekcie- nad Ustrzykami. Cytuje autor wypowiedzi leskich mieszczan z czasów drugiej wojny o powiat. Wypowiedzi buńczuczne, pełne pychy i braku poszanowania dla Ustrzyk. Leszczanie twierdzą w większości, że historia świadczy za nimi, że bezspornie im się należy siedziba powiatu. Ba jeśli by się trzymać tej argumentacji stolicą Polski po dziś dzień powinno być Gniezno, a stolicą Podkarpacia Przemyśl. Robert Petka cytuje miedzy innymi K.A. Rejmańskiego, który mówi- Lesko było od prawie dwóch wieków miastem powiatowym województwa lwowskiego, sąsiadującym z powiatami: sanockim, dobromilskim, turczańskim - no i co z tego, można by zapytać. Czy K.A. Rejmański był ostatnio w Dobromilu. Gdyby był zrozumiał by może, że tradycja i historia mają w reformach administracyjnych niewielkie znaczenie. Dziś Dobromil to mała , zaniedbana mieścina, bez jakiegokolwiek znaczenia . Zbytnie zapatrzenie w historię raczej szkodzi niż pomaga i w Lesku powinni o tym wiedzieć. Atutami Leska wymienianymi jako argumenty za utworzeniem tutaj siedziby powiatu są leska synagoga, kirkut, zamek Kmitów. Co to za argumenty. Moim zdaniem jeśli już to argumentami są piekarnia i ciastkarnia Szelców, Talens Pałackiego. Kirkut , synagoga nikomu pracy nie dadzą, nie są miastotwórcze.
Prawie wszyscy Polacy zafascynowani są Stanami Zjednoczonymi. Marzeniem wielu z nas było znaleźć się za wielką wodą. Bo Ameryka to w Polsce ciągle jeszcze synonim bogactwa, dostatniego życia. Skąd się ta wielkość ameryki wzięła, ano z konglomeratu narodów, ras, a tym samym ożywczych pomysłów, różnych sposobów myślenia. Słowem z mieszanki wybuchowej, która jest zaczynem jakiegokolwiek rozwoju.
Leszczanie wytykają Ustrzykom ich plebejskość, nuworyszostwo. W 1951 roku do Ustrzyk zjechało raptem około dwóch tysięcy przesiedleńców, na dodatek nie wszyscy osiedlili się w samym mieście. Lesko w tym czasie jak twierdzą leszczanie było dumną stolicą powiatu z ponad trzema tysiącami mieszkańców. Co spowodowało to, że dziś Ustrzyki liczą sobie ponad dziesięć tysięcy mieszkańców a Lesko niespełna siedem, wszak nie decyzje administracyjne. Lesko szczyci się swoim ratuszem, rynkiem. Nich leszczanie obejrzą teraz rynek w Ustrzykach. Szczęściem Ustrzyk było właśnie to, co leszczanie miastu nad Strwiążem wytykają, mianowicie fakt iż miejscowa ludność to zlepek obywateli całej Polski, a ostatnio nawet Europy. Nie ma nic bardziej twórczego jak uczenie się od innych i przyjmowanie od nich tego co najlepsze. Tak robi się w Ustrzykach i efekty tego są widoczne.
Ustrzyki nie żyją historią i całe szczęście. Nie ma tu zamku, ale jest Pamo-Plas, który daje pracę ponad dwustu osobom. Jest kirkut – skromniejszy od leskiego- ale ważniejsze, że jest kilkanaście zakładów drzewnych, w tym dwa bardzo duże. Synagoga też jest w Ustrzykach, ale wykorzystano ja całkiem praktycznie umiejscawiając w niej bibliotekę. Nie ma tylu zabytkowych kamieniczek co w Lesku, jednak miejscowi wolą fakt iż jest w mieście kilka hoteli, wyciągów i tras narciarskich. To nie zabytki tworzą miejska infrastrukturę.
Roberta Petkę bardzo szanuję mimo iż nasze poglądy często się różnią. Na temat wojny powiatowej rozmawialiśmy wielokrotnie jeszcze wtedy gdy pracowałem w radiu Bieszczady. Zresztą także Pan Rejmański rozumiał wtedy argumenty, które zdecydowały o lokalizacji siedziby powiatu w Ustrzykach- dowodem jego zapis mojej radiowej rozmowy z leskim wiceburmistrzem Andruchem i jej przeciwwagi czyli rozmowy z burmistrzem Ustrzyk Piotrem Korczakiem.
To straszni mieszczanie zdołowali Lesko. Burmistrz Gocek i jego następca Robert Petka nie byli leszczanami. Całe szczęście bo to dopiero oni pchnęli w to miasto ożywczego ducha. Niech mieszczanie lescy dalej knują teorie o historycznej wyższości Leska nad Ustrzykami. Nas ustrzyckich ptoków i krzoków g.. to obchodzi. My robimy swoje i niczego nikomu nie zazdrościmy.


Wiesław Stebnicki


adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=423