|
|||
|
:: [Nr 13/73] Kazimierz Sojka nie żyje Artyku³ dodany przez: Redakcja (2008-12-01 14:58:21)
W dniu 7 listopada 2008 roku wieku 76 lat zmarł Kazimierz Sojka, wieloletni nauczyciel ustrzyckiego Liceum Ogólnokształcącego, świetny trener i wychowawca młodzieży, wyjątkowy działacz sportowy i fenomenalny jego animator. Pamiętam lekcje wychowania fizycznego z profesorem Sojką, zawsze interesujące i urozmaicone, prowadzone niezwykle solidnie i zawsze „na cały regulator”. Szczególnie utkwiły mi jednak w pamięci zajęcia z Przysposobienia Obronnego, które w moim przekonaniu przygotowywał po mistrzowsku. Ten, trochę dzisiaj wyszydzany przedmiot w wydaniu profesora Kazimierza Sojki był nie tylko lekcją przysposabiającą do obrony, ale przede wszystkim uczącą patriotycznej postawy obywatelskiej, szacunku dla służby wojskowej, żołnierskiego munduru oraz Wojska Polskiego, jako siły zbrojnej narodu i państwa. Starał się przekonać swoich uczniów, że służba wojskowa to dla młodego człowieka ogromny zaszczyt a nie tylko obowiązek. Jak skutecznie potrafił przekonywać świadczą liczne rzesze absolwentów LO, którzy zapewne nie bez jego udziału podejmowali decyzje o wstąpieniu w mury Wyższych Szkół Oficerskich i Akademii Wojskowych. Ustrzyckie liceum było z tego tytułu wyróżniane przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Jako trener pracujący w małym środowisku osiągnął niebywałe sukcesy. Prowadzona przez niego drużyna siatkówki kobiet, a składająca się z uczennic LO, przez kilka lat utrzymywała się w czołówce ligi okręgowej, ocierając się o drugą ligę a mecze siatkówki rozgrywane w hali sportowej liceum gromadziły ogromne rzesze kibiców. Szkolna sekcja biatlonowa stworzona i prowadzona przez Kazimierza Sojkę sięgnęła po najwyższe laury dostępne w sporcie szkolnym jakimi były złote medale w Zimowych Igrzyskach Młodzieży Szkolnej, pozostawiając w pokonanym polu faworyzowanych Zakopiańczyków. Niewiele jest osób, które w takim stopniu jak Kazimierz Sojka przyczyniły się do rozwoju sportów zimowych w Ustrzykach Dolnych. To miedzy innymi jego inicjatywy przyczyniły się do budowy pierwszego wyciągu narciarskiego i tras zjazdowych, strzelnicy sportowej czy zapomnianej dzisiaj skoczni narciarskiej poniżej hotelu „Laworta”. To dzięki jego pomysłowi i codziennej pracy przez całe lata istniało na boisku liceum jedyne w Ustrzykach Dolnych naturalne lodowisko cieszące się dużą popularnością. Profesor Kazimierz Sojka był też bardzo dobrym organizatorem. To on przygotował i prowadził uroczystość nadania szkole sztandaru ufundowanego przez Komitet Rodzicielski w 1972 roku. Ta wspaniała uroczystość zrobiła na wszystkich wielkie wrażenie a obecny na niej przedstawiciel Ministra Obrony Narodowej w randze pułkownika wyraził swój zachwyt stwierdzeniem, że takiej organizacji i takiego porządku może wam pozazdrościć niejedna dywizja. W życiu profesora Sojki były też bardzo trudne chwile. W tragicznych okolicznościach stracił jedynego syna a niewiele później zmarła jego żona Alicja. Na zawsze zapamiętam spotkanie z Kazimierzem Sojką na ustrzyckim cmentarzu, kiedy po śmierci mojej żony Teresy podszedł do mnie wypowiadając kilka przejmujących zdań o ludzkim bólu po stracie najbliższej osoby. W pamięci tych, którzy go znali na zawsze pozostanie jako człowiek spokojny, życzliwy i niespotykanie skromny. Jestem przekonany, że niewielu jest ludzi, którzy tak jak profesor Kazimierz Sojka zasłużyli sobie w Ustrzykach Dolnych na upamiętnienie.
Marek Prorok
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=419 |