|
||||
|
:: [Nr 9/69] Krościenko - greckie wspomnienia Artyku³ dodany przez: Redakcja (2008-10-03 14:26:45)
Starsi pamiętają o tym doskonale , młodzi prawie wcale. Mowa o tym, że w niedalekim od Ustrzyk Krościenku, Liskowatem, Stebniku jeszcze nie tak dawno większość mieszkańców stanowili Grecy. Kiedyś rozmawiałem z liderem zespołu „Pod Budą” Andrzejem Sikorowskim, który na jedno z pytań o strony rodzinne swojej żony, tak odpowiedział - "Ona pochodzi z rodziny emigrantów greckich. Moja żona urodziła się i spędziła młodość w Krościenku koło Ustrzyk. Obecnie te strony opustoszały, jeżeli chodzi o Greków, bo oni powrócili do ojczyzny. I tak się też stało z rodziną mojej żony. Natomiast pewien sentyment do Bieszczadów u mojej żony pozostał, bo zawsze pozostaje w nas sentyment do tego, co przeżywamy jak jesteśmy dziećmi lub młodymi ludźmi."
O historii tej emigracji i ludziach z tych stron pisze w innym miejscu Połonin Marek Prorok. Ja natomiast chciałbym powiedzieć kilka słów o imprezie zorganizowanej w Krościenku w ostatnim dniu wakacji. Chodzi o wspomnieniowy program dotyczący wielokulturowości Krościenka , ze szczególnym uwzględnieniem emigracji greckiej. Motorem imprezy była szefowa teatru PARRA z Ustrzyckiego Domu Kultury Grażyna Chrapko. Pomocy udzieliło jej sołectwo w Krościenku, Bieszczadzka Fundacja Rozwoju Postaw Twórczych z Orelca, a sfinansowała imprezę Fundacja Batorego. Program spotkania był dość bogaty, było w nim bowiem szereg elementów i dla ciała i dla ducha. Otworzyło imprezę premierowe przedstawienie teatru PARRA „Exodus Grecki”. Kolejnym punktem programu była multimedialna prezentacja „Wielokulturowość Krościenka” . Piosenki ludowe i greckie zaprezentował zespół „Oratyk” z Krościenka. W przerwie po tym występie goście mogli dokonać degustacji greckich potraw przygotowanych przez miejscowe gospodynie w tym także greckiego pochodzenia. Przyznać trzeba , że był to punkt programu cieszący się sporym zainteresowaniem. Po greckim posiłku czekano już na gwiazdę programu. Gwiazdą imprezy był syn znanego greckiego emigranta, poety i prozaika Ares Chadzinikolau, który wystąpił ze swoim muzycznym zespołem prezentując też swoje wiersze.
Impreza zakończyła się wspólna wizytą na greckim cmentarzu i zapaleniem zniczy. Grażyna Chrapko twierdzi, że pomysł takiej imprezy i w tym miejscy ma sens i najprawdopodobniej będzie w przyszłości kontynuowany. /steb/
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=345 |