|
|||
|
:: [Nr 7/67] Niespodzianki nie było Artyku³ dodany przez: Redakcja (2008-08-19 13:18:51)
Faworytem wyborów uzupełniających do Senatu od początku był Stanisław Zając, etatowy zwycięzca wyborczy PiS na Podkarpaciu. To dziwne, że tak mocna tutaj partia nie ma godnego następcy Zająca. Rodzi się pytanie, czy zwycięstwo PiS było by dużo mniejsze gdyby brakło Zająca.
Wyborczy plebiscyt wygrał PiS Podkarpacie, a szczególnie okręg wyborczy Nr 21 krośnieńsko- przemyski jeszcze chyba nigdy w historii nie przeżywał takiego najazdu polityków z pierwszych stron gazet. Nawet wtedy gdy krajem rządzili pochodzący z okolic Krosna Gomułka i Kania. Powód był jeden, wybory uzupełniające do Senatu. Niespodziewana śmierć senatora Mazurkiewicza z PiS na początku roku, zapoczątkowała szaleńczy wyścig. Dodać wypada, że był to wyścig, który niczego nie zmieniał w politycznym układzie. Chodziło w nim o co innego. PiS chciał pokazać, że po niespełna roku rządów PO ludzie gremialnie zagłosują na partię Kaczyńskich. Miał być to kolejny plebiscyt, a nie normalne wybory. Dlatego też szanse kandydatów od początku były nierówne. Przedwyborcze sondaże dawały najwięcej szans Zającowi przed Lewickim, Jurkiem, Lepperem, Posadzkim i Kalenieckim. Jak się okazało prognoza sondażowa w porównaniu z ostatecznym wynikiem okazała się nadzwyczaj zgodna. Tylko Kalenieckiego wyprzedził Kułaj. Poszczególni kandydaci zdobyli: 1/ Stanisław Zając- 40.993 głosy co stanowi 48.38% 2/ Maciej Lewicki- 22.457 głosów- 26,5% 3/ Marek Jurek- 10.751 głosów- 12,68% 4/ Andrzej Lepper- 3.435 głosów- 4,05% 5/ Wacław Posadzki- 2.703 głosy- 3,19% 6/ Jan Kułaj- 1.774 głosy- 2,09% 7/ Tadeusz Kaleniecki- 993 głosy- 1,17% 8/ Stanisław Sagan- 386 głosów- 0,46% 9/ Zygmunt Wrzodak- 384 głosy- 045% 10 /Krzysztof Rutkowski- 357 głosów- 0,42% 11 /Mirosław Orzechowski- 308 głosów- 0,36% 12 /Jerzy Wróbel- 194 głosy- 0,23% Łącznie w okręgu głosowało 85.529 osób co stanowi około 12,2 % uprawnionych do głosowania. Widać wyraźnie, że wygrała tutaj prawica, bowiem Zając, Jurek, Orzechowski , Wrzodak zdobyli aż ponad 52 tysiące głosów/60,65/. Przedstawiciele centrum i demokratów Lewicki, Kułaj, Sagan około 25 tysięcy/28,8%/. Lewicowcy Posadzki, Kaleniecki, Wróbel 3890/ 4,55%/, Przedstawiciele Samoobrony Lepper i Rutkowski 3792 głosy/4,43%/. Cieszyć się może, prócz Zająca, Marek Jurek, który tworzy konkurencyjną partię dla braci Kaczyńskich. Wynik jaki osiągnął bez pomocy Prezydenta i innych znanych polityków jest wprost rewelacyjny. Niewątpliwie partia Jurka zdominuje Ligę Polskich Rodzin. Zaskakuje tez trochę przyzwoity wynik Leppera. Wygląda na to, że Samoobrona jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Lewica leci w dół. W ostatnich wyborach parlamentarnych zdobyła tutaj około 9% głosów, teraz zaledwie połowę tego. Nie zachwyciła swoim wynikiem także PO. W Bieszczadach wyniki nieco inne Szczególnie w powiecie bieszczadzkim. Stanisław Zając wygrał, ale uzyskał zaledwie 33,31% głosów przy średniej 48%. Był tylko o 80 głosów, czyli 5% lepszy od Macieja Lewickiego, który otrzymał tutaj 28,25% głosów. Znacznie lepszy wynik od średniej w okręgu zdobył tutaj Marek Jurek. Jednak w powiecie bieszczadzkim było widać robotę sztabu wyborczego Jurka, bardziej niż gdzie indziej. Jurek zdobył tutaj 17,3% głosów. Najlepiej , w porównaniu z całym okręgiem wypadł tutaj kandydat lewicy Wacław Posadzki. W okręgu uzyskał średnio 3,19% głosów, a w powiecie bieszczadzkim dostał ich prawie czterokrotnie więcej bo nieco ponad 11%. Takiego wyniku nie powtórzył nigdzie nawet w swoim rodzinnym Krośnie zebrał ich około 8%. Wygląda na to, że lewica w przeciwieństwie do całego Podkarpacia ma się w powiecie bieszczadzkim całkiem dobrze. Lepper zdobywając tutaj 75 głosów był piaty w kolejce z 4,8% głosów. Pozostali kandydaci zdobywali około lub niespełna 1% głosów. Powiat leski nie odbiegał natomiast od średniej w okręgu. Stanisław Zając wygrał z 47,9% głosów, wyprzedzając Macieja Lewickiego 26,44% i Marka Jurka 13,24%. W powiecie leskim czwarty wynik uzyskał Andrzej Lepper 4,85%, dopiero za nim uplasował się Wacław Posadzki 3,72%. Wynik lepszy od średniej- 1,47%- uzyskał w leskim także Tadeusz Kaleniecki reprezentujący Polską Lewicę Leszka Millera. Pozostali kandydaci nie przekroczyli w powiecie leskim 1%. Wynik ten nie jest w żadnym wypadku jakimkolwiek obrazem preferencji wyborczych. W ostatnich wyborach uzupełniających do senatu w okręgu elbląskim wygrał kandydat SLD i to z ogromną przewagą, a w jakiś czas później SLD poniosło srogą porażkę w wyborach parlamentarnych. Najbliższym prawdziwym sprawdzianem wyborczym będą przyszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego. Dopiero wtedy tak naprawdę poznamy prawdziwe poparcie dla poszczególnych partii w naszym regionie. Wiesław Stebnicki
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=320 |