:: [12/124] Aresztowania o świcie
Artyku³ dodany przez: Redakcja (2011-10-16 08:25:03)

Wszystko działo się jak w dobrym kryminalnym filmie. Funkcjonariusze CBA rankiem 15 września wtargnęli do kilku mieszkań, domów w Ustrzykach Dolnych i okolicy. Jak się okazało były to domy celników, czy też osób podejrzewanych o przemyt. Zatrzymano trzech celników i jedną osobę cywilną. Następnie zatrzymanych przewieziono na granicę by przeszukać ich służbowa szafki, przejrzeć komputery. To kolejna spektakularna akcja na granicy w Krościenku dotycząca polskich służ celnych.


Krzywdząca opinia

Biblijny celnik (grecki telones) nie tylko odpowiadał za ściąganie opłat celnych, lecz pobierał wszelkie świadczenia należne władzom. W czasach Jezusa na to stanowisko powoływano w drodze przetargów bogatych przedsiębiorców lub właścicieli ziemskich, którzy wpłacali właściwym urzędnikom podatkowym określoną sumę, a następnie starali się ją odzyskać z jak najwyższym procentem stanowiącym ich zarobek. Pobierano podatki od nieruchomości, osób, dochodów, danin, ściągano opłaty za przejazd, przewóz towarów oraz handel nimi. System stopni dzierżaw, prawa do ściągania podatków oraz różnorodność samych opłat sprzyjały nadużyciom i samowoli. Z tego powodu celnicy byli uważani za grzeszników i kolaborantów rzymskiego okupanta. Świadczą o tym teksty rabinów w Talmudzie. Faryzeuszem nie mógł zostać poborca podatkowy, ponieważ moralność i religijność tych stanów społecznych wykluczały się wzajemnie.

Ta opinia ludzi zajmujących się studiowaniem biblii była by krzywdząca dla ogółu celników. W przeważającej większości to ludzie uczciwi, sumiennie wykonujący swoje obowiązki. Niestety jak w każdym zawodzie także tutaj znajdą się ludzie próbujący powiększyć swoje legalne zarobki. A na dodatek okazji jest co niemiara. Dopóki istnieć bowiem będą rażące dysproporcje w cenach niektórych towarów- szczególnie akcyzowych- pomiędzy Polską a Ukrainą ludzie będą próbować na tym fakcie zarobić, a celnicy zadanie to będą starać się maksymalnie utrudnić.

Wiadomości niewiele, sprawa rozwojowa

Wprawdzie coś wisiało w powietrzu od pewnego czasu, ale służby celne milczały jak zaklęte. Jedynie Gazeta Wyborcza pisała o jakiś przeciekach w sprawie śledztwa. Oficjalnie nikt tego nie potwierdził. Bomba wybuchła w poniedziałkowy poranek 15 września. Edyta Chabowska- rzecznik prasowy Izby Celnej w Przemyślu potwierdziła fakt zatrzymania trzech celników i jednej osoby cywilnej. Jak stwierdziła Pani rzecznik zatrzymanie to nie było przypadkowym. Izba Celna ponad rok temu zainicjowała postępowanie prowadząc je wspólnie z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym.


Trzy miesiące temu zaś rozpoczęło się oficjalne śledztwo w tej sprawie. Prowadzi je Wydział Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Na wniosek Prokuratury Sąd Rejonowy w Rzeszowie postanowił aresztować dwóch celników i aresztowanego cywila na okres trzech miesięcy, trzeci z celników najmłodszy stażem aresztowany został na dwa miesiące. Zarzuty przedstawione aresztowanym to przekroczenie uprawnień, przyjmowanie korzyści majątkowych, niedopełnienie obowiązków służbowych, ujawnianie tajnych informacji osobom nieuprawnionym. Informacje dotyczące śledztwa są niezwykle oszczędnie dawkowane bowiem zdaniem CBA i Prokuratury sprawa jest rozwojowa i może dojść do kolejnych działań. Jak na razie prokuratura informuje, ze kluczem do akcji byli przemytnicy.

To oni pod kontrolą aresztowanych celników przemycali papierosy. Jeden z przemytników pod „specjalnym nadzorem” nieuczciwych celników przemycił kilka tysięcy paczek papierosów. Według prokuratury celnicy brali pieniądze za przemyt także od kilku innych przemytników. Kwoty te szły w tysiące zł. jednak mając na uwadze dobro śledztwa nic więcej na ten temat dowiedzieć się nie można.

Jak udało nam się dowiedzieć zatrzymani celnicy to G.A., B. Ch., cywil D.K. niestety ciężko to potwierdzić. Rzecznik prasowy Izby Celnej w Przemyślu Edyta Chabowska poinformowała mnie jedynie iż wszyscy trzej celnicy zostali zawieszeni w obowiązkach służbowych. Fakt ten potwierdza jedynie wagę zarzutów.

Ustrzyki Dolne, powiat bieszczadzki to miejsca gdzie trudno jest o jakąkolwiek pracę, nie mówiąc już o tak atrakcyjnej jak w służbie celnej. By ją pełnić trzeba przejść ciężkie egzaminy. Nie wiedzieć czemu niektórzy celnicy o tym zapominają, łakomiąc się na łatwy grosz. Z nieoficjalnych danych -niestety również nie potwierdzonych – wynika iż z dwoma aresztowanymi celnikami były już wcześniej problemy może nieco innej natury. W mieście mówi się, że szkoda tego najmłodszego stażem. No cóż zawsze refleksja i zastanowienie przychodzą po czasie kiedy na naprawę błędów jest już za późno. Trudno powiedzieć czy ta nauka na coś się zda. Przecież nie tak dawno wielka czystkę na granicy wśród służb celnych robili Ukraińcy. Jeszcze w pamięci pozostaję aresztowanie grypy celników i policjantów kilka lat temu. Mimo tego ktoś jednak zawsze da się skusić. Cieszyć może fakt, że praktycznie to nikt inny, a służby celne były inspiratorem tych działań mających ukrócić przemytniczy proceder.

Wiesław Stebnicki


adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=1446