|
||||||||||
|
:: [11/104] W górę Dniestru Artyku³ dodany przez: Redakcja (2010-08-04 17:59:57) Polskie Bieszczady są piękne, niestety bardzo małe obszarowo. Mieszkając tutaj praktycznie rzecz biorąc od urodzenie zwiedziłem je całe i to kilkakrotnie. Często też z zaciekawieniem spoglądałem na wschód gdzie leży ich większa i wyższa część. Dla wielu osób- w dobie prawie swobodnego przekraczania granicy- wschodnia część Bieszczad też już została odkryta. Celem naszego cyklu „Pomysłu na wakacyjną wycieczkę” jest przedstawienie wycieczek na Ukrainę i Słowację. Mamy jako redakcja nadzieję, że plonem tego cyklu będzie wydanie przewodnika będącego zbiorem tych materiałów. Sianki- czyli Tarnica, Halicz i Krzemień z wschodniej strony By obejrzeć polską część Bieszczad od wschodniej strony trzeba dotrzeć w okolice ukraińskich Sianek i przełęczy Użockiej. Czyli mówiąc prościej po przekroczeniu granicy poprzez Chyrów, Starą Sól dotrzeć do Starego Sambora. Stąd zaś kierować się na południe i po minięciu Turki, Boryni, Jaworowa dotrzeć do przełęczy. Droga jak na ukraińskie warunki jest całkiem przyzwoita. Przełęcz Użocka to zarazem granica pomiędzy województwami lwowskim i zakarpackim. W Polsce mało kto się orientuje, że mija granicę jakiegokolwiek województwa, jednak Ukraina to jeszcze nie całkiem Europa. Wprawdzie zniknęły tzw. „Gaiki” na wylotowych ulicach ukraińskich miast, ale na przełęczy Użockiej istnieje coś na podobieństwo przejścia granicznego. Drogę przegradza szlaban przed którym trzeba się w porządku podnosi szlaban i można jechać. Wprawdzie celem naszej podróży była przełęcz, ale by ją przekroczyć i spojrzeć na drugą stronę trzeba było się znaleźć za szlabanem. Choćby dlatego by obejrzeć najwyżej położony w Bieszczadach (853 npm.) kilkusetmetrowy wiadukt kolejowy. Przełęcz Użocka po wybudowaniu w latach 70- dziesiątych XIX w. linii kolejowej łączącej Lwów z Użgorodem stała się ważnym punktem strategicznym. Dlatego też w czasie I wojny światowej na przełomie roku 1914-1915 toczyły się tutaj zacięte walki pomiędzy armią austrowęgierską, a rosyjską. Przełęcz Użocką dzieli od polskiej granicy zaledwie kilkaset metrów.
Trzy kilometry na północ od przełęczy po lewej stronie leżą ukraińskie Sianki. W przeciwieństwie do polskich Sianek, które leżą na przysłowiowym końcu świata, w dzikiej niezamieszkanej dolinie Sanu, Sianki ukraińskie to spora wieś. Przed II wojną światową stanowiły jedność i były znanym ośrodkiem wypoczynkowym z domami wypoczynkowymi, restauracjami, skocznią narciarską, torem saneczkowym. Tuż przed wjazdem do Sianek stoi cerkiew p.w.św. Jerzego, nieco niżej obok dworca kolejowego cerkiew prawosławna przebudowana z dawnego baru w latach dziewięćdziesiątych. We wsi mnóstwo brzydkich jednopiętrowych bloków, parterowy dworzec kolejowy, na krańcach wsi od strony północnej szkoła i zdewastowany dom kultury. Zaś za torami elektrycznej i ruchliwej linii kolejowej Halicz, Krzemień, Tarnica widziane z niecodziennej strony. Turka By dojechać do centrum Turki trzeba skręcić z głównej drogi wiodącej do Starego Sambora w lewo. Skręcić i zwolnić góra do 10 km na godzinę. Bowiem ulica wiodąca do centrum miasta to coś co bardziej przypomina szlak do jazdy samochodami terenowymi. Ci co skarżą się na drogę z granicy do Chyrowa, nie wiedzą co to dziury. Dla mnie skończyło się to jedynie na zgubieniu kołpaka. Tuż po wjeździe najcenniejszy chyba zabytek w mieście drewniana cerkiew p.w. św. Mikołaja zbudowana w 1739 roku. Cerkiew jest w trakcie renowacji ale i tak warta jest obejrzenia, stanowi bowiem swoisty wzorzec stylu bojkowskiego. Ponadto wart obejrzenia jest blisko kilometrowy wiadukt kolejowy podobny do rzymskich akweduktów biegnący przez centrum miasta. Centrum Turki to Ustrzyki i Lesko z lat sześćdziesiątych, choć z dużo gorszymi ulicami. Powoli miasto się jednak zmienia na korzyść i szuka swej szansy w turystyce. Warto zajrzeć do sympatycznej kawiarenki położonej na rzeką Jabłonką dopływem Stryja, część kawiarenki ulokowano bowiem na filarach nad wodą.
Z Turki powrót do granicy. Po drodze mijany kilkakrotnie bystry i szeroki Dniestr oraz kolej z tunelami. Na odcinku ze Starego Sambora do wsi Użok pociąg dziewięciokrotnie przemierza tunele, a najatrakcyjniejszy odcinek to ten z przełęczy Użockiej do wsi Użok. Ale to już temat na następną wycieczkę. Wiesław Stebnicki
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=1038 |