|
|||
|
:: [10/103] „Niezwykła pielgrzymka” - co najmniej wątpliwą ocena uczestnika Artyku³ dodany przez: Redakcja (2010-07-16 17:51:53) W poprzednim numerze „Naszych Połonin” z dnia 31 maja bieżącego roku zamieściliśmy list uczestnika wycieczki – pielgrzymki, jaka w dniu 23 maja 2010 roku udała się z Czarnej Górnej do Czerwonogradu (dawniej Krystynopola). Uczestnikami wycieczki byli w większości przesiedleńcy HT oraz ich potomkowie. Autor listu w bardzo ostrych słowach przedstawił pracę polskich celników na przejściu granicznym w Krościenku, którzy w jego mniemaniu potraktowali uczestników wycieczki jak „bandę przemytników”. Zarzucił im również nieszanowanie i łamanie praw ludzi przekraczających granicę. Od samego początku zwróciłem uwagę na bardzo ostre słowa listu oraz jego demagogiczny ton, postanowiłem więc sprawdzić ich prawdziwość. Odbyłem kilka rozmów na ten temat, w tym z panem Maciejem Batorem z Oddziału Celnego w Krościenku oraz pięcioma uczestnikami opisywanej wycieczki – pielgrzymki. Informacje, które udało mi się zebrać w najmniejszym nawet stopniu nie potwierdzają prawdziwości ocen zawartych w liście. Uczestnicy wycieczki byli bardzo zaskoczeni treścią listu. Żaden z nich nie czuł się źle traktowany przez służby celne a wręcz odwrotnie. Moi rozmówcy podkreślali profesjonalność kontroli, która w ich przekonaniu przebiegła sprawnie, w niczym nie uwłaczając godności uczestników pielgrzymki. Żadnemu z nich nie przyszło nawet do głowy, że z tytułu uczestnictwa w pielgrzymce mają zostać jakoś szczególnie potraktowani przez celników i na przykład „puszczeni” bez kontroli. Pan Maciej Bator z OC w Krościenku poinformował mnie, że wycieczka była wcześniej awizowana i funkcjonariusze dołożyli wszelkich starań, aby szybko odprawić podróżnych. Jednak podstawowe procedury stosowane przy wjeździe na polski obszar celny dotyczą w jednakowym stopniu wszystkich, niezależnie od celu podróży. Kierownik zmiany zaproponował nawet, aby osoby starsze pozostały w autobusie na czas kontroli, jednak nikt z podróżujących z tego nie skorzystał. Maciej Bator podkreślił, że w jego ocenie wszystkie czynności wykonywane podczas opisywanej kontroli przeprowadzone zostały profesjonalnie i nie może być mowy o naruszaniu czyjejkolwiek godności. Szczególnie zastanowiły mnie słowa autora listu o chęci upokorzenia uczestników pielgrzymki, czemu nie zapobiegła nawet interwencja podjęta przez wójta Czarnej pana Marcina Rogackiego. W rozmowie ze mną wójt Marcin Rogacki zaprzeczył jakoby podejmował w tej sprawie jakiekolwiek interwencje a treścią listu był co najmniej zaskoczony. Nie znam powodów, jakie kierowały autorem listu przy pisaniu tych oskarżeń. Wierzę, że powodem były jego bardzo indywidualne odczucia i subiektywne spojrzenie a nie tylko urażona ambicja. Marek Prorok
![]() adres tego artyku³u: http://www.naszepo³oniny.pl/articles.php?id=1013 |